F
Fergamutka
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2021
- Odpowiedzi
- 1
Hej,
przejrzałam już wszystkie wątki, ale nie znalazłam takiej sytuacji, może ktoś mi coś podpowie.
Mój tata otrzymał pismo, iż jest spadkobiercą mienia zabużańskiego. Dziadek złożył wniosek w 1990 roku... a więc urzędnikom zajęło 30 lat, aby się odezwać...
Sprawa wygląda w następujący sposób, dziadek złożył notarialne poświadczenie dwóch świadków odnośnie majątku, jednak nie jest on nigdzie indziej poświadczony. W 1940 roku uciekł z Białorusi zostawiając tam swojego ojca, matkę i dwóch braci.
Czy jedyna możliwość to uzyskanie odpisów aktów z Białorusi? Czy mogę gdzieś jeszcze znaleźć jakiekolwiek informacje? W Aktach Państwowych nic nie ma...
Pozdrawiam
przejrzałam już wszystkie wątki, ale nie znalazłam takiej sytuacji, może ktoś mi coś podpowie.
Mój tata otrzymał pismo, iż jest spadkobiercą mienia zabużańskiego. Dziadek złożył wniosek w 1990 roku... a więc urzędnikom zajęło 30 lat, aby się odezwać...
Sprawa wygląda w następujący sposób, dziadek złożył notarialne poświadczenie dwóch świadków odnośnie majątku, jednak nie jest on nigdzie indziej poświadczony. W 1940 roku uciekł z Białorusi zostawiając tam swojego ojca, matkę i dwóch braci.
Czy jedyna możliwość to uzyskanie odpisów aktów z Białorusi? Czy mogę gdzieś jeszcze znaleźć jakiekolwiek informacje? W Aktach Państwowych nic nie ma...
Pozdrawiam