Mieszkanie drgania a rękojmia

  • Autor wątku Autor wątku jenova
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jenova

Użytkownik
Dołączył
07.2010
Odpowiedzi
69
Witam,
Proszę o poradę ponieważ zmagam się z poważnym problemem, tj.:

Ponad pół roku temu zakupiłem mieszkanie własnościowe, wszystko spłacone.
Prze pół roku był spokój i zgodnie z tym co widziałem na prezentacji.
Od niecałego miesiąca w mieszkaniu czuję drgania, wibruje podłoga (w całym mieszkaniu, nie ma znaczenia czy to kafelki czy laminat na podłodze), klatka na piętrach oraz przed wejściem do budynku także drga.

Drgania te mają różna silę i wysokie częstotliwości.

Występują różnie, tj. 4h silne, 5h średnie, 2h słabe, 3h brak (lub nieodczuwalne dla Mnie, ale zapewne są ponieważ ładunki elektrostatyczne powodują wyładowania po tym jak palę na balkonie i dotykam klamki...). Czasami jest dzień spokoju. Generalnie w tygodniu silne drgania trwają krócej a w weekendy dłużej i występują częściej.

Występują o różnych porach dnia i nocy. Np. 3cia nad ranem, grobowa cisza w budynku, nie licząc hałasu z Auchan, a podłoga drga do tego stopnia, że Mnie budzi ze snu.

Nie jest to żadna maszyna w budynku, ponieważ wspólnota mnie poinformowała, że nie ma żadnych maszyn czy też prac remontowych o których oni wiedzą.
Budynek to blok 4 klatkowy, bez podpiwniczenia z około 2003 roku.

Koło budynku, dosłownie "za oknem", tj. 20/30 metrów, znajduje się zaplecze sklepu Auchan. Jest to duży budynek, jak wszystkie hipermarkety tego typu, i jedyny w okolicy, który posiada na tyle mocne maszyny aby móc powodować drgania budynku.

Tymczasowe rozwiązania jak np. podkłady pod krzesła, gąbki, dodatkowe panele na obszar użytkowy mieszkania (biurko / łózko), trzy kołdry "pod tyłek" aby dało się spać... nie zdają żadnego rezultatu.

Moje pytania:

Czy drgania mieszkania podlegają rękojmi?
Czy mogę ubiegać się naprawy tej "usterki" od poprzedniego właściciela (on Mnie nie poinformował, jak i pośrednik z biura nieruchomości, o tym, że w mieszkaniu drga podłoga, wręcz przeciwnie zachwalali jakie to ciche mieszkanie co Mnie zdziwiło biorąc pod uwagę, że mieszkają w domu wolnostojącym w cichej okolicy pod miastem)?
Czy w przypadku braku usunięcia usterki, przez poprzedniego właściciela, mogę anulować zakup i liczyć na zwrot poniesionych kosztów?
W jaki sposób muszę udokumentować te drgania?

Dodatkowo czy mogę liczyć na odszkodowanie z tytułu tego, że miałem okazję zamienić to mieszkanie, i dopłacić, za dom wolnostojący ale drgania to uniemożliwiły?

Z góry dziękuję za odpowiedź
Pozdrawiam
 
jenova napisał:
...
Od niecałego miesiąca w mieszkaniu czuję drgania, wibruje podłoga. ...
Występują różnie, tj. 4h silne, 5h średnie, 2h słabe, 3h brak (lub nieodczuwalne dla Mnie, ale zapewne są ponieważ ładunki elektrostatyczne powodują wyładowania po tym jak palę na balkonie i dotykam klamki...).
Co palisz na tym balkonie
 
Czy wszyscy mieszkańcy w tym bloku zgłaszają takie same problemy?
 
jan.jakub napisał:
Co palisz na tym balkonie

Skrót myślowy którego nie rozwinąłem, ponieważ na w#@#% patrzyłem kilometr temu w tylnym lusterku.

To co miałem namyśli to:

Występują różnie, tj. 4h silne, 5h średnie, 2h słabe, 3h brak (lub drgania były od momentu zakupu ale słabe i nieodczuwalne dla Mnie, ale wibracje budynku zapewne były, ponieważ ładunki elektrostatyczne gromadzą się na Mnie i powodują wyładowania po tym jak palę na balkonie i dotykam klamki...).

Rozwinięcie:
Mieszkanie narożne, balkon w kształcie trójkąta. Na "zewnętrznej" krawędzi balkonu jest tylko słup wspierający. Na łączu balkonu z ukośną (w tym miejscu) ścianą nośną budynku drgania są silniejsze. Nie wiem czy to doczepiany balkon czy część podłogi. Ruchy tych elementów (tj. słup wpierający balkon i ściana nośna) mogą, teoretycznie, powodować tarcie i gromadzenie się ładunków.
Lub może nie ma to nic wspólnego z tym, nie wiem.

Pejotwroc napisał:
Czy wszyscy mieszkańcy w tym bloku zgłaszają takie same problemy?

Większość mieszkańców to starsze osoby, z tymi z którymi rozmawiałem to tak ale im to nie przeszkadza lub nie chcą być wplątani w potencjalne bieganie po sądach.
 
Powrót
Góra