Mieszkanie komunalne - najemca alkoholik nie płaci

  • Autor wątku Autor wątku madziaszka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

madziaszka

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2011
Odpowiedzi
24
Witam,
Mam dosyć skomplikowaną sprawę i mam nadzieję, że ktoś mi pomoże.
Otóż mój narzeczony zameldowany jest wraz ze swoją niepełnosprawną siostrą, ojcem i do niedawna matką w mieszkaniu komunalnym. Mama była głównym najemcą, ponieważ wzięła ponownie ślub (byli parę lat po rozwodzie ale mieszkali razem) wymeldowała się. Podobno teraz najemcą jest ojciec, który jest alkoholikiem, nie płaci żadnych świadczeń do tego stopnia, że gdy narzeczony i ja mieszkaliśmy kilka miesięcy gdzie indziej narósł dług, który teraz narzeczony spłaca,bo chcieli już rozwiązać umowę najmu. Chciałabym się dowiedzieć czy istnieje jakaś możliwość aby wyeksmitować ojca, przez którego nie można tam mieszkać, mieszkanie jest zarobaczone, ciągłe schadzki itp. Jest to mieszkanie 2 pokojowe, w którym obecnie przebywa tylko on a ponieważ narzeczony nie chce stracić tego lokalu opłaca po trochu zadłużenie. Zaznaczam, że ojciec nie posiada żadnych kwitów, że cokolwiek opłacał bo nigdy tego nie robił. Czy można coś z nim zrobić czy dać sobie spokój i wymeldować się stamtąd żeby później nie spłacać zadłużenia za lokal, w którym się nawet nie przebywa? Przepraszam, że tak się rozpisałam i proszę o pomoc :(
 
ojciec mieszka tam tylko sam? to przejdzcie się do urzędu powiedzcie jak się sprawy mają, nie miasto rozwiąże z nim umowę najmu, a na jego miejsce niech umowę zawrze Twój narzeczony... a eksmisją oca niech się zajmuje miasto...

za długi związane z wynajmem
Przepis prawny:
odpowiadają solidarnie z najemcą stale zamieszkujące z nim osoby pełnoletnie.
samo zameldowanie nie ma znaczenia z punktu widzenia obciążenia długami
 
No właśnie o to chodzi, że w gminie dowiedzieliśmy się, że ich nie interesuje, że główny najemca nie płaci, ważne, że pozostali płacą. On mieszka tam sam ponieważ nikt normalny w takich warunkach nie mógł by mieszkać :( Pani w ZGN powiedziała nam żeby wystosować pismo do niego, że jeżeli nie będzie płacił skierujemy sprawę do sądu o eksmisję i już się ucieszylismy ale w gminie powiedziano nam, że nie ma takiej opcji, że jego eksmisja będzie się równała z eksmisją wszystkich osób. Ewentualnie rozkwaterowanie tylko, że ojciec się pewnie na nie nie zgodzi... Właściwie to może ktoś wie, dlaczego akurat on został tym najemcą na miejsce mamy?
 
ważne, że pozostali płacą
przestańcie płacić to się zaczną interesować... z powołanego przeze mnie przepisu jasno wynika, że płaci się wtedy kiedy się mieszka, a miaeszka się wtedy kiedy się tam faktycznie przebywa, a nie kiedy jest się tam zameldowanym...

a wyeksmitowanie wszystkich to jakaś bzdura, bo z tego co na razie wywnioskowałem w mieszkaniu mieszka tylko ojciec tak?
 
No to się zaczeli interesować i chcieli rozwiązać umowę najmu czyli wyeksmitować całą ich trójkę. Obawiam się, że stwierdzą, że skoro narzeczony ani siostra tam teraz nie mieszkają faktycznie to, że powinni się wymeldować. To państwo jest strasznie dziwne, bardziej opłaca się być żulem niż normalnym człowiekiem :( miałam sąsiada, który mieszkał z siostrą, zameldowane 3 osoby nie płacili bo to takie pijaczki i trwało to parę lat a teraz z mieszkania jednopokojowego dostali socjalne 2 pokojowe...

Tak mieszka tylko on, no ale zameldowani są wszyscy czyli wyeksmitowali by wszystkich. Mój narzeczony pomieszkuje teraz u mnie ale przeciez wiecznie to trwać nie będzie mogło a nie chciałabym zeby stał się bezdomny, bo ojciec nie płaci a dogadać z nim tez się nie można.
 
Powrót
Góra