V
vizz4
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2010
- Odpowiedzi
- 5
Sprawa ma się następująco:
Jakieś pół roku temu zmarła moja kuzynka, co dwa oczka w dół i dwa na bok w drzewie genealogicznym. Z tego co wiem, cała jej najbliższa rodzina nie żyje, ale miała syna, który mieszka za granicą i nie był zainteresowany, sam mówił o możliwości przekazania nam tego mieszkania (które ona użytkowała wieczyście). Sprawą się sam nie mogłem zająć, inni członkowie mojej najbliższej rodziny robili to, najprawdopodobniej nieudolnie i bez zaangażowania. Powiedzieli mi w sposób zawiły, że sprawą "zainteresowali się sąsiedzi (?) i mieszkanie przepadło". Piszę to ponieważ chcę mieć pierwszy punkt zaczepienia przy ewentualnym ubieganiu się o prawo do spadku przed skontaktowaniem się z synem zmarłej kuzynki (z którym nigdy nie zamieniłem słowa). Czy z niewielkiej ilości informacji, które podałem można wysnuć jakieś porady?
Jakieś pół roku temu zmarła moja kuzynka, co dwa oczka w dół i dwa na bok w drzewie genealogicznym. Z tego co wiem, cała jej najbliższa rodzina nie żyje, ale miała syna, który mieszka za granicą i nie był zainteresowany, sam mówił o możliwości przekazania nam tego mieszkania (które ona użytkowała wieczyście). Sprawą się sam nie mogłem zająć, inni członkowie mojej najbliższej rodziny robili to, najprawdopodobniej nieudolnie i bez zaangażowania. Powiedzieli mi w sposób zawiły, że sprawą "zainteresowali się sąsiedzi (?) i mieszkanie przepadło". Piszę to ponieważ chcę mieć pierwszy punkt zaczepienia przy ewentualnym ubieganiu się o prawo do spadku przed skontaktowaniem się z synem zmarłej kuzynki (z którym nigdy nie zamieniłem słowa). Czy z niewielkiej ilości informacji, które podałem można wysnuć jakieś porady?