W
wroc
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2009
- Odpowiedzi
- 6
Witam,
pisze w takiej sprawie: ponad pół roku temu zmarła moja mama, a z 7 lat temu tato. po śmierci taty otrzymaliśmy z bratem po 25 % własności do mieszkania. Mama nie zostawiła żadnego testamentu wiec w sadzie odziedziczymy kolejne po 25% co daje nam po 50% własności on i 50% ja. przejdźmy do setna. otóż jestem studentem i wiem ze na pewno nie będę tam nigdy mieszkał a na pewno nie przez najbliższe 4-5 lat, po śmierci mamy pozostawiłem (z pośmiertnych a raczej zaraz przedśmiertnych pieniędzy) połowe na czynsz za mieszkanie na 4 lata. wiem że jeżeli w przyszłości nie mieszkałbym tam nie dałbym rade utrzymać 2 mieszkań(to spadkowe i to gdzie będę mieszkał), byłem za sprzedażą ale brat jest uparty i mówi ze on chce tam mieszkać.. niby mówi mi ze kiedyś spłaci mi ta połowę i przepiszemy własność na niego(ale moim zdaniem to jets niemożliwe). i tutaj mam pytanie co mógłbym w takim przypadku zrobić i co powiedzieć w sadzie żeby po pierwsze nie zostać zrobionym w konie (ponieważ to on dostał te pieniądze odemnie na płacenie za czynsz i na opłatach jest jego imię, obiło mi się o uszy, że powinienem o tym poinformować podczas rozprawy) i drugie pytanie co mógłbym dołożyć podczas rozprawy lub wogole co mogbym zrobić żeby dogadać sie prawnie w sprawie spłacenia tego mieszkania przez niego w przyszłości? Bardzo dzikeuje za szybkie i treściwe odpowiedzi !! sprawę mam w tym tygodniu wiec zależy mi na dzisiejszej odpowiedzi POZDRAWIAM!!
pisze w takiej sprawie: ponad pół roku temu zmarła moja mama, a z 7 lat temu tato. po śmierci taty otrzymaliśmy z bratem po 25 % własności do mieszkania. Mama nie zostawiła żadnego testamentu wiec w sadzie odziedziczymy kolejne po 25% co daje nam po 50% własności on i 50% ja. przejdźmy do setna. otóż jestem studentem i wiem ze na pewno nie będę tam nigdy mieszkał a na pewno nie przez najbliższe 4-5 lat, po śmierci mamy pozostawiłem (z pośmiertnych a raczej zaraz przedśmiertnych pieniędzy) połowe na czynsz za mieszkanie na 4 lata. wiem że jeżeli w przyszłości nie mieszkałbym tam nie dałbym rade utrzymać 2 mieszkań(to spadkowe i to gdzie będę mieszkał), byłem za sprzedażą ale brat jest uparty i mówi ze on chce tam mieszkać.. niby mówi mi ze kiedyś spłaci mi ta połowę i przepiszemy własność na niego(ale moim zdaniem to jets niemożliwe). i tutaj mam pytanie co mógłbym w takim przypadku zrobić i co powiedzieć w sadzie żeby po pierwsze nie zostać zrobionym w konie (ponieważ to on dostał te pieniądze odemnie na płacenie za czynsz i na opłatach jest jego imię, obiło mi się o uszy, że powinienem o tym poinformować podczas rozprawy) i drugie pytanie co mógłbym dołożyć podczas rozprawy lub wogole co mogbym zrobić żeby dogadać sie prawnie w sprawie spłacenia tego mieszkania przez niego w przyszłości? Bardzo dzikeuje za szybkie i treściwe odpowiedzi !! sprawę mam w tym tygodniu wiec zależy mi na dzisiejszej odpowiedzi POZDRAWIAM!!