Mieszkanie spółdzielcze lokatorskie, podział majątku a różne formy znęcania

  • Autor wątku Autor wątku beatat55
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

beatat55

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2022
Odpowiedzi
1
Sprawa dotyczy prawa lokatorskiego i spadkowego. Mianowicie, w październiku 2020 roku zmarła moja mama posiadająca spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu w którym zamieszkiwała ona, ja wraz z mężem oraz mój brat (wszyscy mamy meldunek). W ciągu roku od śmierci złożyłam wniosek do Spółdzielni o ustanowienia na moją rzecz spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu oraz sporządzenie umowy ze Spółdzielnią. W międzyczasie toczył się przewód sądowy o ustanowienie kręgu spadkobierców, który się zakończył. Ustalono, że spadkobiercami są ja, moje 3 siostry i brat. Nadal staram się o uzyskanie praw do mieszkania na moją korzyść. Z uwagi na fakt iż do mieszkania wniesiony jest wkład należy go podzielić między spadkobierców. Trzy siostry zdecydowały się, aby zrzec się spadku na mnie. Brat żąda wypłaty należnej dla niego części wkładu w wysokości 50 tysięcy złotych. Nie ukrywam, że mieszkający z nami brat jest alkoholikiem, wszczyna awantury, jest problematyczny i wyniszcza nas psychicznie. Jako właściciel mieszkania chciałabym tak zadysponować majątkiem, aby odciąć się od toksycznego brata, który nie chce się wyprowadzić. On aktualnie nie pracuje, nie ma dochodu, nie płaci czynszu ani innych rachunków. Jest na moim utrzymaniu. Proszę o poradę jak powinna potoczyć się dalej ta sprawa z punktu prawego, ponieważ czuje się bezsilna. Czy powinnam wypłacić bratu należny wkład mieszkaniowy jednakże żądając aby się wyprowadził z mojego majątku na co pewnie się nie zgodzi. Czy żądać aby zrzekł się części majątku w zamian za mieszkanie, tak abym nie musiała mu wypłacać tych pieniędzy w zamian za utrzymanie stanu obecnego (pozwolenie na dalsze mieszkanie, ale nie dożywotnio). Jeśli wypłacę wkład, on dalej będzie mieszkał i nic się nie zmieni….on obiecał, że spłaci za to długi wobec mnie, a reszta pewnie zostanie przepita przez co będzie więcej awantur…będę w jeszcze większej kropce. Ponieważ dalszy proces eksmisji będzie znacznie bardziej utrudniony z racji tego, że on nie pracuje, będzie oczekiwanie na mieszkanie socjalne itp. Bardzo proszę o poradę.
 
Powrót
Góra