mieszkanie spółdzielcze niewłasnościowe a spadek

  • Autor wątku Autor wątku iza_0101
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

iza_0101

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2009
Odpowiedzi
3
Szanowni Państwo,
W 2003r. zmarła moja mama i zostałam z ojcem w mieszkaniu, które nie było wówczas własnością rodziców,tylko spółdzielni.W tym samym roku wyprowadziłam się do dziadków,a w 2004r. sądownie została mi przyznana 1/3 spadku po mamie.Ojciec ponownie ożenił się i bez mojej wiedzy wykupił wraz z żoną mieszkanie na własność,ponadto podobno jest ono przepisane na nową małżonkę ojca.Moje pierwsze pytanie-czy mieli prawo bez mojej zgody wykupić i przepisać mieszkanie i czy spółdzielnia nie ma obowiązku sprawdzić ewentualnych spadkobierców i wymagać mojej zgody?
Czy mam w ogóle prawo żądać od ojca spłaty zasądzonego na moją rzecz spadku,jeśli w chwili składania wniosku do Sądu mieszkanie nie było własnościowe?Czytałam coś nt.wkładu mieszkaniowego,lecz raczej to mija się z celem,gdyż będzie on niewielki,a koszty sądowe są zdecydowanie wysokie.
W obecnej chwili chciałam,żeby spłacił moją część,lecz on odmówił tłumacząc,iż nie ma pieniędzy i stracił świadczenia rentowe.A może znaczenie przy spłacie ma aktualny stan mieszkania,tzn.własność ojca czy też jego żony?Jak to jest przez Sąd rozstrzygane?
Co do kosztów-wniosek złożony w Sądzie-1000zł,czy muszę ja opłacić rzeczoznawcę,który wyceni wartość mieszkania,czy konieczne będzie wynajęcie prawnika w tej sprawie?
Moje ostatnie pytanie czy jest taka możliwość,że Sąd biorąc pod uwagę sytuację materialną ojca zasądzi spłatę ratalną rozłożoną na kilkanaście lat-istnieje w ogóle taka możliwość?
Bardzo proszę o poradę.Dziękuję.
 
Spółdzielnia mieszkaniowa nie ma obowiązku zaglądać w prywatne dokumenty jaki komu się należy spadek,myślę że jeśli w chwili śmierci Twojej mamy mieszkanie nie było własnością rodziców to raczej jeżeli chodzi wyłącznie o mieszkanie chyba nie należy Ci się 1/3 po mamie.A jeśli się wyprowadziłaś to ojciec miał prawo wykupić mieszkanie bez Twojej zgody wraz z nową żoną.Myślę że chodzi o 1/3 dorobku jakiego rodzice się dorobili przez wszystkie lata swojego małżeństwa.
 
Powrót
Góra