O
omennemo
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2016
- Odpowiedzi
- 1
mobbing ucznia oraz niezachowanie procedur
dzień przed klasyfikacją nauczyciel spytał się uczniów czy zgadzają się z oceną i czy ktoś chce się odwołać od niej, jednemu uczniowi tamtejszego gimnazjum zgłosił ze chce się odwołać od oceny ponieważ ne zgadza się z oceną poprawną na koniec roku.
Nauczyciel spojrzał w dziennik i stwierdził ze w tamtym tygodniu nie było go kilka dni i obniżył zachowanie do nieodpowiedniego przy czym wyraził to tak agresywne w stosunku do ucznia ze uczeń się rozpłakał i wybiegł z klasy nie mogąc opanować emocji.
później ten wychowawca wziął ucznia na rozmowę na której wrzeszczał (ze aż było słychać aż na korytarzu) ze stosuje wobec niego szantaż emocjonalny oraz ze ośmiesza go przed klasą swą lekcewagą.
następnego dnia spotkaliśmy się u pani dyrektor ( która na marginesie jest zoną wspomnianego nauczyciela) by omówić tą sytuację tak jak się spodziewałem nie było żadnego dialogu.
dyrektorka poparła nauczyciela który zażądał przeprosin ze strony ucznia.
ile razy jeszcze dziecko ma wracać ze szkoły zapłakane
co zrobić w takiej sytuacji ? jakie podjąć kroki? gdzie szukać pomocy?
w temacie wpisałem mobbing ponieważ nie jest to odosobniony incydent
raz zorganizował konfrontacje na wywiadówce każąc mówić uczniom przy wszystkich co przeskrobali i tłumaczyć się z tego długo by wymieniać
Z góry dziękuję za rady.
dzień przed klasyfikacją nauczyciel spytał się uczniów czy zgadzają się z oceną i czy ktoś chce się odwołać od niej, jednemu uczniowi tamtejszego gimnazjum zgłosił ze chce się odwołać od oceny ponieważ ne zgadza się z oceną poprawną na koniec roku.
Nauczyciel spojrzał w dziennik i stwierdził ze w tamtym tygodniu nie było go kilka dni i obniżył zachowanie do nieodpowiedniego przy czym wyraził to tak agresywne w stosunku do ucznia ze uczeń się rozpłakał i wybiegł z klasy nie mogąc opanować emocji.
później ten wychowawca wziął ucznia na rozmowę na której wrzeszczał (ze aż było słychać aż na korytarzu) ze stosuje wobec niego szantaż emocjonalny oraz ze ośmiesza go przed klasą swą lekcewagą.
następnego dnia spotkaliśmy się u pani dyrektor ( która na marginesie jest zoną wspomnianego nauczyciela) by omówić tą sytuację tak jak się spodziewałem nie było żadnego dialogu.
dyrektorka poparła nauczyciela który zażądał przeprosin ze strony ucznia.
ile razy jeszcze dziecko ma wracać ze szkoły zapłakane
co zrobić w takiej sytuacji ? jakie podjąć kroki? gdzie szukać pomocy?
w temacie wpisałem mobbing ponieważ nie jest to odosobniony incydent
raz zorganizował konfrontacje na wywiadówce każąc mówić uczniom przy wszystkich co przeskrobali i tłumaczyć się z tego długo by wymieniać
Z góry dziękuję za rady.