Mój dom moją twierdzą

  • Autor wątku Autor wątku GhousT
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

GhousT

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2008
Odpowiedzi
25
Witam
Natknąłem się ostatnio na artykuł sprzed 3 lat. :
(2006-07-17 )

"Kodeks karny czeka radykalna zmiana: broniąc się przed bandytą w domu, nie poniesiemy kary, jeśli przestępcę zranimy albo nawet zabijemy - informuje "Dziennik", relacjonując projekt Ministerstwa Sprawiedliwości, który w ciągu dwóch miesięcy trafi do Rady Ministrów, a następnie do Sejmu.

Teraz w kodeksie prawo do obrony koniecznej ograniczało takie sformułowanie: nie można użyć środków zbyt silnych w porównaniu do grożącego niebezpieczeństwa. Wkrótce pojawi się pojęcie: naruszenie miru domowego. I ten kto naruszy mir, musi się liczyć z tym, że zostanie potraktowany jak napastnik. Takie prawo od dawna obowiązuje np. w Stanach Zjednoczonych i Belgii.
"Jeżeli ktoś nie opuszcza mojego domu na wezwanie, to mam prawo zakładać, że chce popełnić zamach na moje życie. To napastnik powinien ponosić ryzyko napadu" - mówi wiceminister Andrzej Kryże w wywiadzie dla "Dziennika". I dodaje: Napadnięty nie może czekać, aż przestępca go zabije.(...) Obrona, żeby była skuteczna, musi być bardziej intensywna niż atak."




Czy ktoś wie czy to weszło w życie ???

Pozdrawiam
 
Myślę, że przeceniasz naszych polityków spodziewając się tak szybkiego wprowadzania pomysłów w życie ;)
 
Powrót
Góra