Mój facet mnie uderzył, sprawa trafiła na policję i co dalej ?

  • Autor wątku Autor wątku xxIzuskAxx
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
X

xxIzuskAxx

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2011
Odpowiedzi
3
Dnia 27.06.2015 r. byłam na grillu ze swoim chłopakiem (właściwie już byłym chłopakiem), na którym się pokłóciliśmy. Koło godziny 1 w nocy postanowiłam wrócić do domu taksówką. A do domu miałam jakieś 20km. Niestety po drodze mój były, jak jechał samochodem z kierowcą, zauważył mnie, zatrzymał się i siłą wciągnął mnie do samochodu pod pretekstem, że musi mnie odwieźć do domu. Siedziałam z nim z tyłu. Zaczął mnie wyzywać. Po czym uderzył mnie w twarz. Rozciął mi wargę. Potem uderzył mnie po raz drugi. Przez całą drogę trzymał mnie za ręce, szarpał, dusił i ciągnął za włosy, wyrwał mi ich mnóstwo. To był koszmar. W końcu mnie puścił, gdy dojechaliśmy na miejsce. Uciekłam do domu. Następnego dnia mama od razu pojechała ze mną na policje. Poza rozciętą wargą, nie mam innych śladów pobicia. Po 1 miałam dość grubą kurtkę, po 2 zrobił to tak umiejętnie, że nic nie widać. Protokół został wysłany do sądu. Pewnie niedługo będzie toczyć się sprawa. Jutro idę na obdukcję. On nie miał prawa podnieść na mnie ręki i traktować mnie w ten sposób. I musi o tym wiedzieć, nie dość, że on nie czuje się wcale winny. Ale czy to wszystko ma sens, skoro nie mam innych śladów, które mogłyby wskazywać na to, że mnie pobił ? Co prawda wszystko mnie boli, ręce, szyja, kark, palce, głowa. Ale śladów brak. Niby jest teraz podpisana konwencja, ale panowie policjanci potraktowali mnie tak nie miło, że sama już nie wiem, co robić. Pomóżcie
 
Powrót
Góra