Mój ojciec pójdzie do więzienia. Czy państwo pomoże mamie?

  • Autor wątku Autor wątku Zoskazoska
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

Zoskazoska

Witam. Mój problem polega na tym, że ojciec od wielu lat bił mnie i moja mamę. Wyzywał nas, poniżał. Nigdy tego nie zgłaszałysmy bo rodzice maja wspólne długi i mama nie poradziłaby sobie bez jego dochodów. Aż do teraz. Podczas awantury mama zadzwoniła po policję. Zabrali go na izbę wytrzeźwień (miał 2 promile alkoholi we krwi). Złożyłam z mama zeznania za znęcanie sie psychiczne i fizyczne nad rodzina. Ojca wypuścili i mówi, ze pójdzie do więzienia na 6 miesięcy. Policjant rozmawiał z adwokatem który mówił o 3 latach więzienia ale jak by zgodził sie poddać karze to będzie 6 miesięcy. No i sie zgodził. Czy to wgl możliwe ze tak szybko go zamkną? Teraz ojciec nas nienawidzi i nie wiem co mam zrobi. Nie chciałam z mama zeby szedł do więzienia. Chciałyśmy go tylko nastraszyć. Policjant powiedział ze go nie zamkną tak szybko za pierwszym zgłoszeniem. Co ja mam teraz zrobic? Czy mama będzie musiała płacić całe raty kredytów? Maja je razem. Mam jeszcze brata niepełnoletniego. Ja jestem pełnoletnia. Mama chce rozwodu ale czy do tego czasu może dostać jakieś zasiłki albo tańsze mieszkanie? Jestem w rozsypce. Nie wiem co teraz będzie
 
Ostatnia edycja:
Nie chce mi sie wierzyć że tak szybko go zamkną za znecanie nad rodziną.
Jeśli wasza sytuacja sie znacznie pogorszy są zasiłki celowe, jakaś pomoc charytatywna. Ale nikt wam nie da kasy na spłaty kredytów rodziców. Skoro sie zadłużali to ich było na to stać. Mieszkanie komunalne? Matka pracuje?
 
Mama pracuje. Mieszkanie wynajmowane u prywaciarza. Obliczyła, ze za wszystkie opłaty jeśli będzie mogła płacić polowe rat kredytów wyniosą ją 1650 zł. Zarabia 1800. Na jedzenie ja będę pracowała w weekendy i dam jej te pieniądze. Wyprowadzę sie do chłopaka zeby ją odciążyć.
 
przy takim dochodzie nie przysługują żadne zasiłki
 
Zoskazoska napisał:
Chciałyśmy go tylko nastraszyć.
To bądźcie łaskawe na przyszłość nie wykorzystywać do tego instytucji państwowych opłacanych przez podatników. Możecie iść do kancelarii, żeby mecenas napisał uprzejme, acz groźne pismo. Policja jest od ścigania przestępców, a nie od straszenia ich.
 
Ostatnia edycja:
askirkov napisał:
To bądźcie łaskawe na przyszłość nie wykorzystywać do tego instytucji państwowych opłacanych przez podatników. Możecie iść do kancelarii, żeby mecenas napisał uprzejme, acz groźne pismo. Policja jest od ścigania przestępców, a nie od straszenia ich.

Polska mentalność...dobić leżącego. Owszem policja nie jest od straszenia, ale dziewczyna przyszła na forum się poradzić, a dostała hejty. Proszę pamiętać, że ona i jej matka też płacą podatki. I co z tego mają? Kobieta zarabiająca 1600 zł z dwójką dzieci na utrzymaniu, w tym jedno niepełnosprawne, ma za wysoki dochód na to, by opieka społeczna mogła jakoś pomóc. Serio? Progi dochodowe uprawniające do uzyskania pomocy są skandalicznie niskie. Sądzi Pan, że rodzinę z takim dochodem stać na poradę i pisma od mecenasa? Co do kwestii, że chciały go postraszyć, owszem, można było zrobić to w inny sposób, ale czy sądzi Pan, że będąc przez wiele lat bitym i poniżanym przez najbliższą osobę, która powinna zapewnić miłość i bezpieczeństwo,a nie strach i ból, to naprawdę ma się czas i jasność umysłu na przemyślenia co by tu zrobić? Dziewczyna napisała, że nie wytrzymały i zadzwoniły po policję w trakcie awantury. W takich momentach się nie myśli ani nie kalkuluje na chłodno. W takich momentach działa się pod wpływem stresu i innych emocji. Jak Pan myśli, dlaczego tyle kobiet i dzieci nie zgłasza nigdzie przemocy ze strony męża/ojca? Przeważnie z powodu takiego, że są na jego utrzymaniu. Chwalmy dalej patriarchat, że mężczyzna to głowa rodziny zarabiająca na dom... Potem pełno właśnie takich rodzin, bo jeden z drugim myśli, że jak utrzymuje wszystkich to może sobie pozwalać na co tylko mu się podoba.
 
Powrót
Góra