Mój ojciec robi długi - proszę o pomoc

  • Autor wątku Autor wątku hongi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

hongi

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2007
Odpowiedzi
3
Witam
Mam ojca, który zaciąga kredyty tak często jak bierze papierosa do ust nałogowy palacz. Jest na rencie - chyba, ponieważ tak sądzi, a ja nie mam pewności. Żyjemy osobno, ja mam własną rodzinę i dobrze na tym wyszedłem, ale żona boi się, że to co odłożyliśmy na nasze marzenia będzie zabrane przez bank lub opiekę społeczną. Ojciec kupuje komórki, bo jak twierdzi są po 1 zł, ale nabija po 250 zł. Chcieliśmy mu pomóc w spłacie część długów i zapłacić za niego, ale okazało się, że wziął następny kredyt. Mam pytanie, czy mogą żądać ode mnie zapłaty i czy można jakimś aktem prawnym odciąć się od tego koszmaru, ponieważ kosztuje to nas bardzo dużo nerwów i łez. Prośbą, groźbą i żadnym słowem nie można dotrzeć do ojca. PROSZĘ O POMOC
 
Nie chcialbym sie wypowiadać, bo w sumie są mądrzejsi ode mnie na tym forum i to zdecydowanie, ale wydaje mi się, że nie będziesz spłacać za ojca tych długów.
 
1. Póki żyje, to nie ma podstawy, aby pan spłacał jego długi. Wyjątek: jeżeli będzie pan poręczycielem (w co wątpię), albo gdy chodzi o długi z tytułu czynszu (jeżeli jest pan zameldowany w jego mieszkaniu).
2. Jak umrze, to po prostu będzie należało odrzucić spadek w ciągu 6 miesięcy, aby nie spłacać długów.

Ja bym się w tej sytuacji bardziej martwiła na miejscu żony.
 
Bardzo dziękuję za te odpowiedzi. Są one dla nas bardzo ważne, ponieważ uspakajają nas. Co do żony to była u lekarza i okazało się, że ma najprawdopodobniej nerwicę.
Byliśmy wczoraj u ojca kolejny raz porozmawiać, a on stwierdził, że mamy prawo się gniewać, ale on o tym wiem i tyle. Żona stwierdziła, że mamy syna i nie będzie mu odmawiać jedzenia, żeby spłacać jego długi na co on zrobił duże oczy i się roześmiał.
A czy mogę go w jakiś sposób zmusić do leczenia, bo prośbą się nie dało ?
 
Hongi, jak się domyślam, Nauzicaa miała raczej na myśli żonę OJCA, nie twoją... Której zresztą zdrowia życzymy :)

Jakaś plaga nieporozumień na tym forum ostatnio, a może inni mają tak jak ja: do którejś godziny nie powinni czytać, ani pisać, mimo wypitej kawy :ooo:

Miłego dnia wszystkim życzę :)
 
Jeżeli chodzi o moją mamę to sprawa jej już nie dotyczy, ponieważ w zeszłym roku zmarła na raka.
Bardzo dziękuję ludziom za pomoc i odpowiedzi
Jeżeli ktoś ma jeszcze jakieś ciekawe uwagi to bardzo proszę o takowe.
 
Jedyne, o co musi się Pan martwić, to:

1) aby nie poręczyć żadnego zobowiązania zaciąganego przez ojca
2) aby - po jego śmierci - w ciągu pół roku odrzucić spadek i zadbać, aby pańskie dzieci to samo zrobiły.
 
A najlepiej (jesli ojciec nic oprocz komorek nie ma) isc z nim do notariusza i zrzec sie dziedziczenia po nim. Obejmie rowniez Pana dzieci i ewentualnie wnuki:))
 
[cytat="Tomu"]po jego śmierci - w ciągu pół roku odrzucić spadek i zadbać, aby pańskie dzieci to samo zrobiły.[/cytat]

To nie takie proste, jeżeli dzieci będą nieletnie. Wymagana byłaby zgoda sądu opiekuńczego na odrzucenie, na co szanse są raczej niewielkie. W grę wejdzie raczej przyjęcie z tzw. dobrodziejstwem inwentarza (tj. ograniczeniem długów do wartości spadku)
 
Powrót
Góra