Moja matka i jej oprawca (pijawka)

  • Autor wątku Autor wątku Polak77
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Polak77

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2007
Odpowiedzi
9
Proszę o poradę. Wyprowadziłem się z domu kilka miesięcy temu, została w nim moja mama i ojczym. Są z nim same problemy, regularnie się upija, wszczyna awantury. Głównie jednak chodzi o kwestię opłat za mieszkanie. Moja mama jest na rencie, nie muszę dodawać że jest bardzo niska...rzecz w tym że mój ojczym próbuje od niej wygzekwować pieniądze, ona nie jest w stanie, starcza jej na lekarstwa i na jedzenie, pomagam jej finansowo jak mogę. Czy sąd może jej nakazać uiszczanie co m-c takich opłat?. Ojczym zarazbia i to całkiem nieźle natomiast mojej mamie nie daje kawałka chleba. Czy mamy się czego obawiać, proszę o pomoc :(
 
[cytat:2i1fx1p3]
Czy sąd może jej nakazać uiszczanie co m-c takich opłat?.
[/cytat:2i1fx1p3]
Jeśli nie chce Pan odpowiadać za zadłużenie mieszkania, to proszę się jak najszybciej z tamtąd wymeldować.
Za zadłużenie mieszkania odpowiadają solidarnie wszyscy pełnoletni lokatorzy, tam zameldowani.
Komornik nie będzie bawił się w sentymenty, tylko zajmie wszystkim zarobki a ściągnie najwięcej od tego, który ma największe dochody, czyli albo od Pana, albo od ojczyma.
Sąd nie ma nic do tego, trzeba płacić regularnie czynsz i opłaty za media, albo przygotować się na komorniczą egzekucję.
 
Chyba źle się zrozumieliśmy :what: . Nie ma żadnych zaległości w opłatach za czynsz, gaz etc. Chodzi o to czy sąd może zdecydować żeby rencistka I grupy dokładała się do tych opłat w przyszłości - na co ją nie stać. Jeśli o mnie chodzi, jestem już wymeldowany. Ojczym chyba w tej sytuacji nie może wymagać zwrotu pieniędzy za opłaty jakie dokonywał w czasie kiedy byłem zameldowany, czy się mylę?
 
Jeśli jest Pan wymeldowany, to długi nie będą pana dotyczyć (przynajmniej te bieżące)
Pozostałe osoby będące w dalszym ciągu lokatorami tego mieszkania odpowiadają solidarnie za zadłużenie tego lokalu.
Nie ma znaczenia, kto jest rencistą, a kto dobrze prosperującym przedsiębiorcą.
Ma to jedynie znaczenie dla komornika, który zacznie egzekucję od tej osoby, która ma wyższe dochody, czyli od ojczyma.
Oni sami (matka i ojczym) mogą się między sobą kłócić, kto bardziej jest winny zadłużeniu, ale nie ma to znaczenia dla sądu, czy tez komornika, po czyjej stronie leży wina.
Wg prawa odpowiedzialność jest solidarna.
 
re:

Długów nie ma i nie będzie. Wszystkie opłaty będą regulowane tak czy inaczej, wiem o tym bo ojczymowi nie brakuje kasy i nigdy nie spóźniał się z opłatami. Chodzi mi tylko o zasadę np. czy sąd może nakazac osobie nie pracującej tj. mojej matce, która dostaje emeryturę/rentę/zasiłek* że ma płacić przykładowo 1/3 opłat za czynsz/gaz/wodę* począwszy od dnia .... co miesiąc, regularnie, wspomagać człowieka, który ma kasę a który nie daje jej złotówki na chleb, sama sie utrzymuje z tego co ma, z tego co ja jej pomogę, osobie której na to nie stać. Czy jest to możliwe? :(

*niepotrzebne skreślić
 
Dodam dla pełnej jasności: Sąd może podzielić opłaty - a czasami nawet administracja (o ile to komulane mieszkanie), chociaż nie liczyłbym na to - proszę skierować normalny pozew o zapłatę (udokumentować wydatki na mieszkanie) i Sąd zasądzi odpowiednią część od tej pani.
 
Przepraszam,że sie wtrącam, ale rozumiem,że mama i jej partner są po ślubie, skoro pisze Pan "ojczym", a jeśli tak jest, to w małżeństwie, o ile się nie mylę, małżonkowie powinni żyć na jednym poziomie.
Jeżeli ojczym dyskryminuje mamę, to ona ma prawo wystąpić do Sądu o alimenty na siebie.
Nie może tak być, żeby jeden małżonek jadł biały ser, a drugi szynkę.
Sąd ustali alimenty na mamę i kwestia opłat za mieszkanie nie będzie już ważna.
Nie jestem prawnikiem i być może się mylę, ale mam nadzieję,że ktoś władny zaopiniuje moją wypowiedz.
Przepraszam, ale niesprawiedliwość w każdej formie jest dla mnie jak płachta na byka!
:roll:

Pozdrawiam!
 
A ja tam wolę częściej biały ser :wink: Ale poważnie, w opisanej przez Polak77 sytuacji, nie ma chyba wyjścia, które tak czy inaczej nie eskalowałyby sytuacji między małżonkami ( jeśli są małżeństwem ). Jeśli bowiem Mama zwróci się do sądu z powództwem np. o zaspokajanie potrzeb rodziny ( czyli na coś więcej niż chleb ), efekt będzie pewnie podobny jak w przypadku wnioskowania o np. ponoszenie opłat w cześciach .... Jeśli jest Pan przekonany, że Ojczym nie dopuści do zadłużenia mieszkania po złożeniu wniosku ( np. w akcie rewanżu za powództwo ) to może warto. Trzeba jednak przemyśleć ewentualne korzyści i straty, a to uczynić mogą jedynie osoby znające lepiej sytuację niż my, tu na forum :ok:
 
Nie dopuści do zadłużenia, pozory prawego obywatela to jego specjalność a w domu piekło - ma już sprawę o znęcanie się. Jeśli okaże się że sąd zasądzi konieczność "dożucania" się do opłat napewno wystąpimy o alimenty, nie będzie innego wyjścia. :( powinniśmy zrobić to już dawno ale woleliśmy nie ciągać się po sądach...teraz chyba tego nie unikniemy. Echh dlaczego przez jednego człowieka tyle osób musi mieć zmarnowane życie, rodzina też musi się przyglądać temu wszystkiemu. Czy ten Bóg istnieje? :roll:
 
Powrót
Góra