Moje sprawy: odrobka spoleczna i firma windykacyjna

  • Autor wątku Autor wątku lopexik
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

lopexik

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2009
Odpowiedzi
7
Witam,
mam 2 pytania:
1. zostalem zlapany bez biletu w pociagu pare (moze z 10) razy, wysylali jakies listy itp ale olewalem to. potem przyszedl list, ze sprzedano moje dlugi jakiejs firmie windykacyjnej. z rok temu to bylo. teraz pracuje i planuje stanac na nogi i splacic wszystkie swoje stare zobowiazania zeby nie odezwali sie po 10 latach zeby im wplacic z 10 tysiecy. list zgubilem, nie wiem nawet ktorej firmie sprzedano moje dlugi. czy da sie jakos dowiedziec ktorej firmie mam wplacic i ile?

2. zostalem skazany wyrokiem 140h do odrobki spolecznej ze 2 miesiace temu (po 20h przez 7 miesiecy) - za posiadanie i udzielanie srodkow odurzajacych. na razie olewalem to. chcialbym zamienic to na pieniadze. nie mam kiedy tego wykonywac (praca 5, czasem 6 dni w tyg + szkola zaoczna 2 dni co 2 tygodnie). ile mi moga dac grzywny za taka liczbe godzin i jak sie wogole o nia moge ubiegac? wyrok zapadl zaoczny bez mojego udzialu juz dawno. mam czekac jeszcze te pozostale 5 miesiecy i dopiero cos wyslac czy moge od razu?

pozdrawiam i dziekuje za odpowiedzi
 
Ad. 1 - zgłoś się do działu zajmujacego się ściąganiem należności u przewoźnika którego środkami komunikacji jeździłeś i tam spróbuj się dowiedzieć komu dług został sprzedany.

ad. 2 - wysokość grzywny określi Sąd po rozpoznaniu okoliczności sprawy. Sugeruję jak najszybciej złożyć wniosek, bo jeżeli Sąd się dowie że ignorujesz polecenie Sądu, to może się to dla Ciebie skończyć bardziej.... boleśnie.

PS. Nie polecam "olewania" decyzji Sądu i innych organów. Polskie prawo wbrew pozorom wcale nie jest takie złe, i jeżeli trafisz na kogoś kto nie lubi "olewatorów" to spotkanie z nim może Ci się jeszcze dłuuuuuugo odbijać.
 
dzieki za odpowiedzi.

co do ad.2

myslalem, ze mozna zrobic sobie np. 2 miesiace wolnego, a potem odrobic trzeciego 60h i dalej np normalnie.

a nie wiesz jaka moze wyjsc mniej wiecej stawka godzinowa?
napisac im, ze pracuje? i ze sie ucze?
bo moga wtedy wlasnie drozej ta grzywne policzyc a chce zeby wyszla minimalna.
nie znam sie na tego typu sprawach i nie wiem jaka maja procedure.

kumple mi mowili, ze mozna dac w lape osobie u ktorej sie bedzie odrabiac wzamian za podpisy i czasem przechodzi.
czy probojac tak jak wyzej napisalem cos ryzykuje?
jak sie nie zgodzi to moze podkablowac i dowala wieksza grzywne?

pozdrawiam
 
lopexik napisał:
co do ad.2
myslalem, ze mozna zrobic sobie np. 2 miesiace wolnego, a potem odrobic trzeciego 60h i dalej np normalnie.
Źle myślałeś. Kodeks karny sprawę określa jednoznacznie:
Art. 34. § 1. Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, kara ograniczenia wolności trwa najkrócej miesiąc, najdłużej 12 miesięcy; wymierza się ją w miesiącach.
§ 2. W czasie odbywania kary ograniczenia wolności skazany:
1) nie może bez zgody sądu zmieniać miejsca stałego pobytu,
2) jest obowiązany do wykonywania pracy wskazanej przez sąd,
3) ma obowiązek udzielania wyjaśnień dotyczących przebiegu odbywania kary.

Art. 35. § 1. Obowiązek określony w art. 34 § 2 pkt 2 polega na wykonywaniu nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne wskazanej przez sąd w odpowiednim zakładzie pracy, placówce służby zdrowia, opieki społecznej, organizacji lub instytucji niosącej pomoc charytatywną lub na rzecz społeczności lokalnej, w wymiarze od 20 do 40 godzin w stosunku miesięcznym.
§ 2. W stosunku do osoby zatrudnionej sąd, zamiast obowiązku określonego w § 1, może orzec potrącenie od 10 do 25% wynagrodzenia za pracę na rzecz Skarbu Państwa albo na cel społeczny wskazany przez sąd; w okresie odbywania kary skazany nie może rozwiązać bez zgody sądu stosunku pracy.
§ 3. Miejsce, czas, rodzaj lub sposób wykonywania obowiązku pracy, o którym mowa w § 1, sąd określa po wysłuchaniu skazanego.

Art. 36. § 1. Wymierzając karę ograniczenia wolności, sąd może oddać skazanego pod dozór kuratora lub osoby godnej zaufania, stowarzyszenia, instytucji albo organizacji społecznej, do której działalności należy troska o wychowanie, zapobieganie demoralizacji lub pomoc skazanym.
§ 2. Wymierzając karę ograniczenia wolności, sąd może orzec wobec skazanego obowiązki wymienione w art. 72§ 1 pkt 2, 3 lub 5 oraz § 2.
§ 3. Przepis art. 74 stosuje się odpowiednio.



lopexik napisał:
a nie wiesz jaka moze wyjsc mniej wiecej stawka godzinowa?
napisac im, ze pracuje? i ze sie ucze?
bo moga wtedy wlasnie drozej ta grzywne policzyc a chce zeby wyszla minimalna.
nie znam sie na tego typu sprawach i nie wiem jaka maja procedure.
Grzywnę wymierza się w stawkach dziennych. Kłamanie w prośbie do Sądu jest generalnie głupim pomysłem - pomyśl: jesteś rzekomo biedny, a nie chcesz pracować tylko wolisz płacić. Widzisz tu logikę? Nadto Sąd może po prostu zlecić przeprowadzenie wywiadu o Tobie, i prawda również może wyjść na jaw.

kumple mi mowili, ze mozna dac w lape osobie u ktorej sie bedzie odrabiac wzamian za podpisy i czasem przechodzi.
czy probojac tak jak wyzej napisalem cos ryzykuje?
jak sie nie zgodzi to moze podkablowac i dowala wieksza grzywne?

Przeważnie nie używam dosadnych stwierdzeń, ale tym razem zrobię wyjątek: zmień kumpli bo obecni to ewidentni idioci. Wręczenie korzyści majątkowej w opisanej sytuacji jest przestępstwem. W zależności od okoliczności sprawy grozi do 8 lub 10 lat pozbawienia wolności. Ponieważ czynu dopuściłbyś się w okresie bezpośrednio po poprzednim skazaniu, to na łagodny wyrok bym nie liczył. I to nie chodzi tylko o grzywnę, ale przede wszystkim o bezwzględną karę pozbawienia wolności.
 
Powrót
Góra