L
lukashekluk
Użytkownik
- Dołączył
- 04.2011
- Odpowiedzi
- 199
Witam. Wczoraj wieczorem gdy szedłem z psem na spacer z bramy wybiegł inny pies rasy husky i zaatakował mojego psa. Włascicielka tego psa trzymała go bez smyczy i brama od osiedla byla otwarta. Pies ok 10m dalej jak odszedłem podbiegł do mojego i zaczął go gryść. Mój pies jest od tego psa 2 razy masywniejszy waży prawie 50kg jest duzo starszy, silniejszy ten husky miał ok roku mój ma prawie 4,5r [owczarek niemiecki długowłosy ] wracając do tematu ten husky ugryzł mojego za szyje tyle że mój pies ma futro grube i bardzo długie włosy i mój nie ucierpiał ale pies tej Pani mam przypuszczenia ze slady będzie miał... jego włascicielka zamiast lapac go za szyje za obroże lała go smyczą i darła sie że mój go zagryzie... ja jej mowilem niech go lapie za obroże i ciągnie ona dalej go lała smyczą "jakby miało to skutkowac" pies nie zmienił swojego zachowania. Odeszlem kawałek dalej sprawdziłem czy mój pies nie miał ran... i teraz się zastanawiam czy miałbym jakiekolwiek prawo nawet jeśli mój pies nie ucierpiał wezwać straż miejska? - bo sytułacja nie wyglądała dobrze i wokół było dużo ludzi... i zrobiło sie dziwne... mój pies ma szelki i zawsze kaganiec akurat wczoraj nie miał bo kaganiec był w praniu i może to lepiej bo mógl sie chociaz bronić. Co robić jeśli bede następnym razem w takiej sytułacji ? - Bo może być inna osoba i jeszcze mnie osądzić za to. Mój pies widział tego psa jeszcze w bramie ale nie zareagował i myslalem ze ten pies tez nie ale niestety zaatakował mojego.
jak w/w chce się dowiedzieć co robić w takiej sytułacji jeśli by się powtórzyła....
jak w/w chce się dowiedzieć co robić w takiej sytułacji jeśli by się powtórzyła....
Ostatnia edycja: