P
piotreks84
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2009
- Odpowiedzi
- 24
Witam.W kwietniu wprowadzilem sie wraz z 2 kolegami na tzw monteurwohnung.Wynegocjowalem stawke 350 euro od osoby za miesiac.Mieszkalismy caly kwiecien,ostatniego dnia miesiaca wlasciciel przyszedl po oplate za nowy miesiac maj.Ja mu dalem swoja czesc tj 350 euro,te 2 osoby mieszkajace ze mną chcialy zaplacic tylko za tydzień,bo szukaja innego mieszkania.Wlasciciel sie wkurzył i kazał im sie spakować.Ja spytalem sie czy mam sie tez pakować,odpowiedzial ze pozniej przyjedzie i pogadamy.Po okolo 3 godzinach przyjechał i kazał mi sie tez wynieść.Kiedy sie spytalem o zwrot tych 350 euro,oznajmil że to są koszta zabukowania mieszkania na nowy miesiac,ze musial odrzucać telefony od klientow.Tymczasem to jest cala mala 3 pietrowa kamienica i przez ostatnie 3 tygodnie poza nami nie bylo tu nikogo.Zadzwonilem po policje,jednak ta stwierdzila że bez umowy,bez rachunku nie moge nic zrobic i zebym opuścił lokal.Co moge w tej sytuacji zrobic?Dodam ze wlasciciel nie byl skory,mimo naszych pytan,do sporzadzenia umowy,przedstawienia rachunku chociazby za kwiecien,meldowaniu nas itp.Czy moge złożyć na niego skargę gdzieś o te zaniechania?Bo o odzyskanie pieniędzy moze być raczej trudno.