możliwość legalnego użycia urywku filmu.

  • Autor wątku Autor wątku Sok
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Sok

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2010
Odpowiedzi
29
Witam.
Moje pytanie może wydać się dziwne, jednakże kwestia jest dla mnie bardzo istotna. Mianowicie czy istnieje jakiś sposób, aby móc legalnie wykorzystać urywek filmu do celów zarobkowych? W moim wypadku mowa tu o kilkunastu / kilkudziesięciu urywkach różnych filmów, tak więc zgłaszanie się do producenta każdego z nich rujnuje opłacalność przedsięwzięcia. Może jest jakaś organizacja, coś jak ZAIKS, gdzie jedna opłata załatwiałaby sprawę?
Potrzebuję dosłownie kilku sekund filmu.
Badając temat od kolegów z branży reklamowej dowiedziałem się, że można legalnie wykorzystać jakiś ustawowo określony procent czyjejś fotografii. W produkcji filmowej można ponoć legalnie wykorzystać 8 sekund czyjegoś utworu muzycznego. Może analogicznie można postąpić z filmem? Np. jakiś procent kadru, lub kilka sekund filmu można wykorzystać legalnie? Zdaję sobie sprawę, iż moja kwestia nie jest dość typowa, więc w przypadku braku jednoznacznej odpowiedzi będę bardzo wdzięczny za ukierunkowanie gdzie mógłbym szukać interesujących mnie informacji.
Pozdrawiam serdecznie.
 
Sok napisał:
Moje pytanie może wydać się dziwne, jednakże kwestia jest dla mnie bardzo istotna.
Dlaczego, pytanie jak najbardziej sensowne - pocieszę Cię, wielokrotnie zadawane w różnej formie na tym forum... ;)
Mianowicie czy istnieje jakiś sposób, aby móc legalnie wykorzystać urywek filmu do celów zarobkowych? W moim wypadku mowa tu o kilkunastu / kilkudziesięciu urywkach różnych filmów, tak więc zgłaszanie się do producenta każdego z nich rujnuje opłacalność przedsięwzięcia.
Są dwa sposoby:
  1. uzyskać stosowne pozwolenia od właścicieli praw majątkowych do filmów (producentów), i ewentualnie, w zależności od sposobu korzystania z tych urywków - od OZZ-tów.
  2. wykorzystać http://forumprawne.org/prawo-autorskie/31544-prawo-cytatu.html - w szczególności Art.29.upaipp. Zauważ, że przepis ten uzależnia wykorzystanie prawa do dozwolonego użytku z chronionych utworów jedynie od charakteru własnego utworu, nie zaś od tego, czy utwór ten wykorzystywany będzie następnie komercyjnie, czy nie.
    Jest to przepis na który powołują się twoi koledzy od sekund i procentów, których cytowałeś dalej w poście...
Badając temat od kolegów z branży reklamowej dowiedziałem się, że można legalnie wykorzystać jakiś ustawowo określony procent czyjejś fotografii. W produkcji filmowej można ponoć legalnie wykorzystać 8 sekund czyjegoś utworu muzycznego.
a mogą Ci podać ten konkretny przepis o tych 8 sekundach. Brzmi pięknie, ale nikt nigdy nie potrafił mi pokazać, gdzie tak jest zapisane...
Badając temat od kolegów z branży reklamowej dowiedziałem się, że można legalnie wykorzystać jakiś ustawowo określony procent czyjejś fotografii.
jak wyżej - pokazał Ci ktoś konkretny zapis ustanawiający ów tajemniczy %... bo póki co to brzmi to jak bajka o żelaznym wilku...
Może analogicznie można postąpić z filmem? Np. jakiś procent kadru, lub kilka sekund filmu można wykorzystać legalnie?
pewnie, że można - jeśli jest to uzasadnione charakterem i treścią twojego utworu...
 
bardzo dziękuję za poradę, myślę, że w tym wypadku skorzystam właśnie z prawa cytatu. Tym niemniej podczas zgłębiania tematu nasunęła się inna kwestia. Mianowicie wedle prawa cytat musi być osadzony w utworach stanowiących samoistną całość. Utwór w którym cytujemy musi stanowić zaś odrębne dzieło o indywidualnym charakterze.

Tutaj rodzi się pytanie - jak odnosi się to do takich form twórczych jak kolaż? W tym wypadku - kolaż filmowy. Czyli upust moich ciągotek artystycznych w postaci filmu, złożonego z dziesiątek innych filmów, tworzącego w ten sposób zupełnie nowe dzieło, z zupełnie nowym przekazem, sensem itp.
W tym wypadku - jak mniemam - skorzystałbym z "Prawa gatunku twórczości", gdyż cytowanie filmów jest mi niezbędne do zbudowania mojego dzieła i bez owych cytatów moje dzieło by nigdy nie istniało.

Zastanawiam się, jak wygląda wymagana przez prawo kwestia podrzędności cytatu w stosunku do mojego nowego dzieła. Kilka sekund wycięte z danego filmu faktycznie - moim zdaniem - będzie podrzędne. Patrząc z innej strony, biorąc pod uwagę sumę cytatów - podrzędności nijak nie widać, gdyż dzieło złożone jest z samych cytatów.

Jak należy interpretować tego typu kwestię?
 
Sok napisał:
Tym niemniej podczas zgłębiania tematu nasunęła się inna kwestia. Mianowicie wedle prawa cytat musi być osadzony w utworach stanowiących samoistną całość. Utwór w którym cytujemy musi stanowić zaś odrębne dzieło o indywidualnym charakterze.
Taaak, kolaż jest wyjątkowo specyficznym tematem. Otóż, moim zdaniem, kolaż może być samoistnym utworem, jeśli będzie w nim zawarte wystarczająco dużo (ale precyzyjne pojęcie... ;)) elementów twórczych wniesionych przez jego autora - czyli chociażby myśli przewodniej oraz przekazu, który niesie sobą kolaż. No bo, kolażem będzie zarówno przypadkowe zlepienie przypadkowej ilości przypadkowo wybranych scen o przypadkowym czasie trwania z przypadkowo wybranych filmów, jak i przemyślane działanie łączące wybrane fragmenty z wybranych filmów filmów w przemyślanej kolejności. I choć w obu przypadkach może (ale nie musi) powstać utwór prawnie chroniony, to szansa na spełnienie warunków z Art.1. upaipp o indywidualnym i twórczym charakterze jest zdecydowanie większa w przypadku drugim.

Zauważ też, że Art.1. upaipp mówi właśnie o formie i charakterze dzieła, a nie o tym, w jaki zostało ono stworzone, z czego się składa czy też jaką ma wartość artystyczną - po prostu FORMA dzieła musi się cechować swoją twórczą oryginalnością.
Zastanawiam się, jak wygląda wymagana przez prawo kwestia podrzędności cytatu w stosunku do mojego nowego dzieła. Kilka sekund wycięte z danego filmu faktycznie - moim zdaniem - będzie podrzędne. Patrząc z innej strony, biorąc pod uwagę sumę cytatów - podrzędności nijak nie widać, gdyż dzieło złożone jest z samych cytatów.
No tak, ale tu trzeba się odwoływać do każdego cytatu z osobna, gdyż to każdy fragment instalowany jest w powstającym utworze niezależnie od innych. Więc zasada podrzędności elementu cytowanego w całości do całości dzieła została by zachowana.

I pamiętaj, w razie konfliktu z właścicielami praw do filmów, wykazać swoje uprawnienia do wykorzystania prawa do cytatu musiałbyś w stosunku do każdego cytatu niezależnie...
 
Powrót
Góra