Możliwość wpłynięcia na przebieg drogi

  • Autor wątku Autor wątku TwoMinutes
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

TwoMinutes

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2022
Odpowiedzi
4
Witam,
W moim sąsiedztwie planowane jest poszerzenie drogi w taki sposób, że mogę stracić fragment mojej działki.
Od odszkodowania wolę aby grunt pozostał mój. Planowany chodnik da się zmieścić na istniejącej działce drogowej bez wywłaszczania i wycinki drzew, przy podobnych pewnie kosztach, dlatego nie wiem, po co w planie przyjęto wykorzystanie otaczających działek.
Droga jest powiatowa, jeszcze nie budują, dopiero przygotowują dokumentację do decyzji starosty o budowie.
Do kogo należy pisać z nadzieją doprowadzenia do poprawek w tym planie?
Starostwo? Wojewoda?
Może macie doświadczenia z podobną sytuacją? A udało się coś wskórać..?
 
Do kogo należy pisać z nadzieją doprowadzenia do poprawek w tym planie?
Starostwo? Wojewoda?
Skoro droga powiatowa to do powiatu. Jeśli natomiast plan zagospodarowania powiatu przewiduje tę drogę w taki sposób to trzeba będzie zmienić ten plan. Pamiętaj, że droga to nie tylko chodnik, ale też pasy drogowe na infrastrukturę.
 
Dziękuję, tam skieruję pismo.
Szerokość działki drogowej to prawie 20m i powinna pomieścić w zgodzie z normami 2 pasy dla aut plus 1 dla niechronionych, nawet z odwodnieniem i oświetleniem.
Zabierać prywatnego i wycinać drzew imho nie trzeba.
Zresztą o trzecią czy piątą modernizację tej drogi nie wołają wcale mieszkańcy, a firmy budowlane łakome na kasę z funduszy, ale to już offtop
 
Daj znać czy i co starostwo odpowiedziało.
 
Starostwo odpowiedziało po kilku tygodniach (i kilku przypomnieniach), że uwagi przekaże wykonawcy, który robił będzie wiążący projekt, bo póki co to tzw. PFU.
Na naszej działce pojawiają się jednak ludzie od pomiarów i odwiertów (pracujący jako podwykonawcy podwykonawców), którzy badają otoczenie zgodnie z pierwotnym projektem z PFU. Nie wyrzucałem ich (zresztą byli pewnie w prawie), nawiązałem kontakt. Zapytani, co będzie z drzewami (których w dokumentacji PFU nawet nie narysowano), rozbrajająco odpowiadają "pewnie wytną".
Mam jakieś pole manewru? Spróbuję skontaktować się z gł. wykonawcą.
 
Mam jakieś pole manewru?
Jeśli to teren prywatny to póki wykonawca nie posiada prawa wejścia za zgodą właściciela to możesz ich kulturalnie wyprosić (jeśli to pole lub łąka - na podstawie 157 kw). Poza tym za bardzo możliwości nie widzę poza stałym kontaktem i próbą wpłynięcia na projekt. Uwagi zawsze możesz zgłaszać.
 
gryffinian napisał:
Jeśli to teren prywatny to póki wykonawca nie posiada prawa wejścia za zgodą właściciela to możesz ich kulturalnie wyprosić (jeśli to pole lub łąka - na podstawie 157 kw).
Teren prywatny, tam akurat nieogrodzone pole. Z tym że wg Art. 13. Prawa geodezyjnego i kartograficznego, jeśli wykonawca o zgodę formalnie wystąpi, odmowa będzie bezprawna. Czyli wyproszeni wkrótce wrócą - albo z nakazem, albo gdy nikt nie patrzy (to pewnie szybsza opcja).
Czy źle to rozumiem?
 
Geodezyjne ok. Natomiast odwierty to już geologia (a tam już art. 7 ust. 2 prawa geologicznego). Pytanie czy takie działania mają coś wnieść. Może lepiej faktycznie wystąpić do GW w sprawie konsultacji projektu.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra