Muzyka i nazwy towarowe w teatrze

  • Autor wątku Autor wątku Sting
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Sting

Użytkownik
Dołączył
05.2007
Odpowiedzi
48
Dzień dobry,
chciałem zapytać, jaką 'licencję' muszą mieć utwory muzyczne żeby można było wykorzystać je za darmo w spektaklu teatralnym?
Czy jest jakaś różnica, jeśli utwór muzyczny nie jest odtwarzany tylko np. jego tekst śpiewany przez aktora?

Czy można wykorzystywać nazwy towarowe jak np. "Apetizer" i hasła reklamowe jak "By niejadek zjadł obiadek"?

dziękuję bardzo
 
Sting napisał:
... jaką 'licencję' muszą mieć utwory muzyczne żeby można było wykorzystać je za darmo w spektaklu teatralnym? ...
Taką, która zezwala na takie korzystanie.
Sting napisał:
... Czy jest jakaś różnica, jeśli utwór muzyczny nie jest odtwarzany tylko np. jego tekst śpiewany przez aktora? ...
Tak, w sposobie korzystania z utworu.

Znaki towarowe można wykorzystywać wyłącznie za zgodą uprawnionego, hasła reklamowe trudno uznać za utwór jednak podlega to indywidualnej ocenie.
 
LeszsekS napisał:
Taką, która zezwala na takie korzystanie.
Tak, w sposobie korzystania z utworu.

Dziękuję, ale jak pewnie się Pan domyśla, dwa pierwsze Pana zdania ze względu na lakoniczność nie wyjaśniają mi tej kwestii - bardzo prosiłbym o rozszerzenie tych wypowiedzi.
 
Sting napisał:
... nie wyjaśniają mi tej kwestii - bardzo prosiłbym o rozszerzenie tych wypowiedzi.
Wyjaśniają wszystko, szukaj utworów udostępnionych na licencji odpowiedniej do Twoich wymagań.


PS.
Zazwyczaj inna jest licencja na odtwarzanie utworów a inna na wykonanie utworu. Zajmujesz się teatrem i nie widzisz różnicy w korzystaniu z utworu?
 
Ostatnia edycja:
Nie zajmuję się. Zaczynam się zajmować.
Nie wiedziałem że jest inna licencja
 
Powrót
Góra