P
Pomocnik Pana Wieśka
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2020
- Odpowiedzi
- 2
Dzień dobry!
Od paru tygodni nurtuje mnie kilka sytuacji związanych z robieniem aranżacji na zamówienie. Przykładowo, co jeżeli przychodzi do mnie osoba, która chce odświeżyć jakiś stary numer (powiedzmy z lat 90), chce to unowocześnić z innym (własnym) tekstem, ale zależy mu koniecznie by była tam główna linia melodyczna z oryginału, natomiast w innym gatunku, innymi instrumentami itp. Większość takich osób i tak na tym nie zarabia, po prostu wrzuca to na swoje social media (w tym youtube) i tyle. Zdaje sobie sprawę, że i tak koniecznością jest posiadanie pozwolenia na użytek od twórcy oryginału, ale :
1) W takim razie jak działają covery, których jest cała masa w internecie?
2) Możemy spotkać mnóstwo muzyki w internecie, które mają właśnie przywłaszczone linie melodyjne z innych utworów dawnych lat i jestem pewien (sądząc po wulgarnych tekstach odświeżonych wersji), że twórcy oryginału zgody na to nie wyraziły, albo o tym nie wiedzą. Czyli w tym przypadku te osoby świadomie złamały prawo?
3) Czy jeżeli taka osoba naciska i np. byłaby w stanie wziąć takie ryzyko i odpowiedzialność na swoje barki, to czy jest jakakolwiek umowa, która by to umożliwiła? Tzn. przeniesienie odpowiedzialności prawnej za przywłaszczenie i w razie czego by ta osoba stawała przed sądem, zamiast osoby, która wykonała po prostu zlecenie? Czy jednak tak jak aktualne prawo mówi, autor jest tylko jeden i tego nie da się przenieść razem z odpowiedzialnością i w razie czego to on odpowiada w sądzie za przywłaszczenie np. zapisu nutowego?
Dziękuję z góry i pozdrawiam!
Od paru tygodni nurtuje mnie kilka sytuacji związanych z robieniem aranżacji na zamówienie. Przykładowo, co jeżeli przychodzi do mnie osoba, która chce odświeżyć jakiś stary numer (powiedzmy z lat 90), chce to unowocześnić z innym (własnym) tekstem, ale zależy mu koniecznie by była tam główna linia melodyczna z oryginału, natomiast w innym gatunku, innymi instrumentami itp. Większość takich osób i tak na tym nie zarabia, po prostu wrzuca to na swoje social media (w tym youtube) i tyle. Zdaje sobie sprawę, że i tak koniecznością jest posiadanie pozwolenia na użytek od twórcy oryginału, ale :
1) W takim razie jak działają covery, których jest cała masa w internecie?
2) Możemy spotkać mnóstwo muzyki w internecie, które mają właśnie przywłaszczone linie melodyjne z innych utworów dawnych lat i jestem pewien (sądząc po wulgarnych tekstach odświeżonych wersji), że twórcy oryginału zgody na to nie wyraziły, albo o tym nie wiedzą. Czyli w tym przypadku te osoby świadomie złamały prawo?
3) Czy jeżeli taka osoba naciska i np. byłaby w stanie wziąć takie ryzyko i odpowiedzialność na swoje barki, to czy jest jakakolwiek umowa, która by to umożliwiła? Tzn. przeniesienie odpowiedzialności prawnej za przywłaszczenie i w razie czego by ta osoba stawała przed sądem, zamiast osoby, która wykonała po prostu zlecenie? Czy jednak tak jak aktualne prawo mówi, autor jest tylko jeden i tego nie da się przenieść razem z odpowiedzialnością i w razie czego to on odpowiada w sądzie za przywłaszczenie np. zapisu nutowego?
Dziękuję z góry i pozdrawiam!