W
waluś-1992
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2015
- Odpowiedzi
- 1
Witam jestem nowy na forum proszę o pomoc w takiej sprawię zacznę od początku.
Moja narzeczona wpłaciła na swój nr konta w banku Credit Agricole tzn. tak myślała tak naprawdę pracownik placówki wpłacił na nr konta jej mamy które było pod zajęciem komorniczym, potwierdzenie było na dane mojej narzeczonej ta sprawa szybko się wyjaśniła ale potwierdzenie zostało, przyjęła się do nowej pracy i trzeba podać nr konta i nie sprawdzając po prostu patrząc na potwierdzenie i swoje dane stwierdziła że to jest jej nr. bankowy i taki podała i jej wynagrodzenie trafiła na konto z zajęciem komorniczym dzień po przelewach sprawdzając że w dalszym ciągu nie ma pieniążków na koncie sprawdziła i okazało się że błędny nr i do banku 08,01,2015 wpłata na błędny nr. konta a dzień po na reklamacje pani w baku napisała reklamacje tzn. my chcieliśmy napisać reklamację a okazało się że pani napisała sobie po prostu maila do zajęć gdzie my myśleliśmy że piszę reklamację wzięła to potwierdzenie i nie oddała. Napisała maila na 2 dzień odpowiedź że nie mogą nic zrobić bo konto posiada blokadę komorniczą i trzeba kontaktować się z komornikiem. By komornik przefaksował takie pismo że zwalnia tą kwotę 12,01,2015 był napisany ponowny mail tzn. my myśleliśmy że to w ramach reklamacji. W tym czasie narzeczona dzwoniła do komornika i pracownik komornika potraktował ją bardzo źle powiedział że za błędy trzeba płacić, jak powiedziała że będzie pisać skargę na kancelarie komorniczą i na pracownika państwowego którym jest komornik pani od razu zmieniła ton i powiedziała że za dwa trzy dni co w tym czasie wypadała sobota i niedziela więc się pyta czy w sobotę lub w niedzielę wyślą jej takie pismo. W tym czasie dowiedzieliśmy się że na wyroku z sądu z zajęcia jest napisane że bank jest zobowiązany w ciągu 7 dni poinformować komornika o ewentualnych przeszkodach przesłania zajętej kwoty.
Bardzo proszę o wszelką pomoc Bank odsyła nas do komornika a komornik do banku nie wiemy co mamy robić jutro na 9 jesteśmy umówieni z Kierownikiem placówki bo pracownicy nie potrafią nam pomóc bo oni nie znają się na zajęciach
Moja narzeczona wpłaciła na swój nr konta w banku Credit Agricole tzn. tak myślała tak naprawdę pracownik placówki wpłacił na nr konta jej mamy które było pod zajęciem komorniczym, potwierdzenie było na dane mojej narzeczonej ta sprawa szybko się wyjaśniła ale potwierdzenie zostało, przyjęła się do nowej pracy i trzeba podać nr konta i nie sprawdzając po prostu patrząc na potwierdzenie i swoje dane stwierdziła że to jest jej nr. bankowy i taki podała i jej wynagrodzenie trafiła na konto z zajęciem komorniczym dzień po przelewach sprawdzając że w dalszym ciągu nie ma pieniążków na koncie sprawdziła i okazało się że błędny nr i do banku 08,01,2015 wpłata na błędny nr. konta a dzień po na reklamacje pani w baku napisała reklamacje tzn. my chcieliśmy napisać reklamację a okazało się że pani napisała sobie po prostu maila do zajęć gdzie my myśleliśmy że piszę reklamację wzięła to potwierdzenie i nie oddała. Napisała maila na 2 dzień odpowiedź że nie mogą nic zrobić bo konto posiada blokadę komorniczą i trzeba kontaktować się z komornikiem. By komornik przefaksował takie pismo że zwalnia tą kwotę 12,01,2015 był napisany ponowny mail tzn. my myśleliśmy że to w ramach reklamacji. W tym czasie narzeczona dzwoniła do komornika i pracownik komornika potraktował ją bardzo źle powiedział że za błędy trzeba płacić, jak powiedziała że będzie pisać skargę na kancelarie komorniczą i na pracownika państwowego którym jest komornik pani od razu zmieniła ton i powiedziała że za dwa trzy dni co w tym czasie wypadała sobota i niedziela więc się pyta czy w sobotę lub w niedzielę wyślą jej takie pismo. W tym czasie dowiedzieliśmy się że na wyroku z sądu z zajęcia jest napisane że bank jest zobowiązany w ciągu 7 dni poinformować komornika o ewentualnych przeszkodach przesłania zajętej kwoty.
Bardzo proszę o wszelką pomoc Bank odsyła nas do komornika a komornik do banku nie wiemy co mamy robić jutro na 9 jesteśmy umówieni z Kierownikiem placówki bo pracownicy nie potrafią nam pomóc bo oni nie znają się na zajęciach