Nachodzenie przez świadków jehowy

  • Autor wątku Autor wątku Hafexo
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
H

Hafexo

Użytkownik
Dołączył
06.2015
Odpowiedzi
34
Witam. Od jakiegoś czasu w moim bloku regularnie nachodzą mieszkańców ludzie (konkretnie dwie kobiety, jedna starsza i jedna młodsza) z sekty świadków jehowy. Oczywiście zachowania typowe dla nich czyli nie powiedzą ci wprost że nimi są - dopóki oczywiście się o to nie zapytasz. Mimo generalnie negatywnego odzewu innych lokatorów oraz mojej wyraźnej informacji, że nie życzę sobie by dzwonili do mojego mieszkania nadal się to co jakiś czas zdarza.

Czy w przypadku kolejnego ich "najścia" na mój blok będzie to wystarczający powód do zadzwonienia na policję? Naprawdę mam już ich serdecznie dość...
 
No i co chciałbyś zgłosić? Uporczywe nękanie to to nie jest. Nie wpuszczasz, nie reagujesz i tyle. W końcu im się znudzi. Policja nawet nie podejmie interwencji.
PS. Nie nazywaj legalnie działającego związku wyznaniowego sektą, to literalny błąd.
 
pistollo napisał:
No i co chciałbyś zgłosić? Uporczywe nękanie to to nie jest. Nie wpuszczasz, nie reagujesz i tyle. W końcu im się znudzi. Policja nawet nie podejmie interwencji.
PS. Nie nazywaj legalnie działającego związku wyznaniowego sektą, to literalny błąd.

Ale tu chodzi tylko o mnie. Większość mieszkańców mojego bloku sobie tego nie życzy, a mimo to znowu przychodzą. Klatka schodowa tego bloku to nie jest miejsce publiczne ani ich kościół żeby mogli sobie łazić i głosić swoją "dobrą nowinę" jak im się podoba.

PS Mogą sobie być legalnie działającym związkiem wyznaniowym, ja będę ich nazywał sektą ;)
 
To jest problem ogólnopolski. Nie ma żadnych narzędzi prawnych żeby zakazać im głoszenia tego czy tamtego. Nie wpuszczać, nie rozmawiać. Innych pomysłów nie mam. No chyba, że jakieś sposoby zniechęcenia głosicieli, ale to już internet pomoże. :-D
 
Autor ma jakieś problemy z asertywnością? Nie musisz ich zapraszać do domu, drzwi nie musisz otwierać. Nie da się skazać kogoś za to, że chodzi od domu do domu. Nie jest to nachodzenie, ani uporczywe nękanie, gdyż jak mówisz zdarza się to najwyżej "raz na jakiś czas". Przyuważyć kto ich wpuszcza na klatkę schodową.

Nazywanie legalnego związku wyznaniowego sektą jest lekko niebezpieczne i może cie narazić na odpowiedzialność karną
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra