C
catgirl
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2012
- Odpowiedzi
- 13
Witam serdecznie
Przez jakiś czas przebywała u mnie babcia w (nie na stałe i nie była zameldowana, mieszka w innej miejscowości). Babcia spłaciła kredyt, ale naliczyli jej odsetki za przypomnienia o spłacie (100zł). Babcia powiedziała że nie będzie tego spłacać. Sprawa nie jest w banku, jest teraz w firmie windykacyjnej.
Czy ma racje? Czy od tego będą naliczane odsetki?
Druga sprawa. Babcia wyprowadziła sie ze starego mieszkania gdzie mieszkała 30lat i mieszka w innej miejscowości. Czasem jednak przyjeżdża do mnie i mojej mamy na pare dni/tygodni (nudzi jej sie w domu ). Podczas jednej takiej wizyty pochwaliła sie starej sąsiadce (z dawnego mieszkania) że przebywa u nas. Po pewnym czasie pojawił sie u mnie jakiś facet z windykacji i powiedział że szuka mojej babci (ta stara sasiadka mojej babci powiedziała że ona teraz mieszka u nas).
Powiedziałam że owszem, babcia czasem do nas przyjeżdża do nas, ale tu nie mieszka i nie podam mu nowego adresu zamieszkania (po prostu go nie znam). Po miesiacu znowu sie pojawił. Moja mama jeszcze raz powiedziała mu, że babcia tu nie mieszka i że nie życzy sobie żeby on tutaj przychodził, tym bardziej, że dzwoni po sąsiadach żeby mu otwierali drzwi, na drzwiach wiesza WEZWANIA do zapłaty, do tego jest upierdliwy.
Jeszcze raz przypominam,że babcia nie jest tu zameldowana i że nie przebywa tu na stałe. Facet nie przyjmuje do wiadomości,że ja i moja mama nie życzymy sobie jego wizyt, mama straszyła go nawet że poda go o nękanie ale on ma to gdzieś . Co zrobić z tym faktem?
Przez jakiś czas przebywała u mnie babcia w (nie na stałe i nie była zameldowana, mieszka w innej miejscowości). Babcia spłaciła kredyt, ale naliczyli jej odsetki za przypomnienia o spłacie (100zł). Babcia powiedziała że nie będzie tego spłacać. Sprawa nie jest w banku, jest teraz w firmie windykacyjnej.
Czy ma racje? Czy od tego będą naliczane odsetki?
Druga sprawa. Babcia wyprowadziła sie ze starego mieszkania gdzie mieszkała 30lat i mieszka w innej miejscowości. Czasem jednak przyjeżdża do mnie i mojej mamy na pare dni/tygodni (nudzi jej sie w domu ). Podczas jednej takiej wizyty pochwaliła sie starej sąsiadce (z dawnego mieszkania) że przebywa u nas. Po pewnym czasie pojawił sie u mnie jakiś facet z windykacji i powiedział że szuka mojej babci (ta stara sasiadka mojej babci powiedziała że ona teraz mieszka u nas).
Powiedziałam że owszem, babcia czasem do nas przyjeżdża do nas, ale tu nie mieszka i nie podam mu nowego adresu zamieszkania (po prostu go nie znam). Po miesiacu znowu sie pojawił. Moja mama jeszcze raz powiedziała mu, że babcia tu nie mieszka i że nie życzy sobie żeby on tutaj przychodził, tym bardziej, że dzwoni po sąsiadach żeby mu otwierali drzwi, na drzwiach wiesza WEZWANIA do zapłaty, do tego jest upierdliwy.
Jeszcze raz przypominam,że babcia nie jest tu zameldowana i że nie przebywa tu na stałe. Facet nie przyjmuje do wiadomości,że ja i moja mama nie życzymy sobie jego wizyt, mama straszyła go nawet że poda go o nękanie ale on ma to gdzieś . Co zrobić z tym faktem?