nadpłata hipoteki

  • Autor wątku Autor wątku zuzia1982
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

zuzia1982

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2026
Odpowiedzi
1
Witam,

zastanawiam się nad jedną kwestią, czysto hipotetycznie.
Jestem od bardzo dawna w nieformalnym związku. Kredyt na nasze mieszkanie został spłacony długo przed czasem. Ono notarialnie jest tylko moje i kredyt oczywiście też był tylko mój. Właściwie połowę ceny mieszkania miałam na start.
Natomiast nadpłaty były robione przez jakieś 6 lat m.in. w ten sposób, że mój partner co miesiąc po otrzymaniu pensji wpłacał mi we wpłatomacie określoną kwotę, którą praktycznie od razu nadpłacałam kredyt. Nie jest tak, że robił przelew z tytułem ,,Na nadpłatę". On nie zarabia jakoś bardzo dużo, więc pieniądze na jego koncie szybko się kończyły i bieżące zakupy np. spożywcze robiliśmy już tylko z moich pieniędzy. Właściwa rata i czynsz oczywiście też z moich pieniędzy.
On twierdzi, że gdybyśmy się rozstali domagałby się częściowego zwrotu tych nadpłat.
Czy ja mogłabym ,,odbić" piłeczkę w ten sposób, że ja w takim razie płaciłam w 100% czynsz i robiliśmy przez ponad pół miesiąca zakupy spożywcze płacąc moją kartą? Przecież na swoim koncie miał przez większość miesiąca 0 PLN.
Ewentualnie, że wpłacał mi powiedzmy na ,,życie", a ja sama z siebie przeznaczałam je na nadpłatę?
Jak to właściwie wygląda z prawnego punktu widzenia?

Z góry dziękuję za podpowiedzi!
 
zuzia1982 napisał:
Czy ja mogłabym ,,odbić" piłeczkę w ten sposób, że ja w takim razie płaciłam w 100% czynsz i robiliśmy przez ponad pół miesiąca zakupy spożywcze płacąc moją kartą? Przecież na swoim koncie miał przez większość miesiąca 0 PLN.
Nie, użyczała Pani mieszkania nieodpłatnie - dorozumiana umowa użyczenia - więc nie ma podstaw domagać się zapłaty. O rozliczaniu zakupów spożywczych też można zapomnieć. Co do rozliczenia rat to ustalenie wspólne było, że przeznaczone to będzie na pani kredyt więc teoretycznie możliwe ale są chociażby zasady współżycia społecznego.
 
Powrót
Góra