Nagłe wydalanie z liceum ogólnokształcącego.

  • Autor wątku Autor wątku Oliwka12
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

Oliwka12

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2016
Odpowiedzi
2
Witam, mam 17 lat (17 stycznia będę miała 18). W moim życiu było wiele sytuacji złych, przykrych, ale nie nigdy nie myślałam że mogę zaznać sytuacji dla mnie praktycznie bez wyjścia. Jestem (a właściwie bylam) uczennicą jednego z liceów w moim mieście, nie jest to żadne renomowane, dla niesamowicie dobrze uczących się osób, ale jednak że średnim poziomem nauczania. W 1 klasie (poczatek roku) miałam trochę nieobecności i dostałam za nie odrazu nagane dyrektora szkoły (największą kara w statucie) oraz kontrakt że do końca roku mam do wykorzystania jedynie 15 nieobecnych godzin, które muszą być usprawiedliwione przez rodzica. Podpisałam i słowa dotrzymałam, nie przekroczyłam ustalonej liczby. W drugiej klasie pod koniec października pojechaliśmy wraz z klasą na 3 dniowa wycieczkę, na której wychowawczyni znalazła u nas w pokoju (3 dziewczyny) pusta butelkę po wodce, dodam że faktycznie pilismy ja, przed przyjściem nauczycielki było u nas większość klasy która w momencie gdy Pani zapukala - wyszła przez okno (był tam daszek i okno do pokoju obok i tam wszyscy uciekli). Pani weszła znalazła pusta butelkę i powiedziała że mamy iść spać i że do sprawy wrócimy. Po powrocie wraz z koleżankami pytałam jej co z tą sprawą, bo nie ukrywam trochę się bałam, usłyszałam w odpowiedzi że ona o niczym już nie pamięta, pomyślałam więc ze nam daruje. 3 listopada była kolejna sytuacja w której ja nie brałam udziału, tzn pani od biologii zostawiła nas w sali na lekcji i gdzieś poszła i osoba z klasy postanowiła zobaczyć czy w jej torbie znajdują się testy które mieliśmy pisać, spojrzała i odeszła, w jakiś sposób pani dowiedziała się o tym (myślę że jedna dziewczyna mogła po prostu powiedzieć) , osoba winna przyznała się do winy jednak wychowawca chciał poznać również osobę która stała na tzw czatach oraz osobę która dała taki pomysł, nikt się nie przyznał toteż postanowiła ukarać cała klasę. Wszyscy dostali karę, jeśli dana osoba miała czyste konto (0 nagan i upomnien) dostawała 1 karę w statucie czyli upomnienie wychowawcy jeśli miała już wcześniej upomnienie dostawała nagane wychowawcy jeśli już je miała to upomnienie dyrektora i jeśli to już też miała to nagane dyrektora. W międzyczasie pani po miesiącu od wycieczki powiedziała że właścicielki pokoju w którym została znaleziona butelka dostają nagany. Przyszła we wtorek na lekcje i czytała po kolei kto co dostaje, przy moim nazwisku się zatrzymała i powiedziała że zostaje usunięta z listy uczniów szkoły, ponieważ w 1 klasie miałam nagane dyrektora, teraz dostaje 2: za tą butelkę i za sprawę z grzebaniem pani w torbie. Co w takiej sytuacji? Postanowiłam poprosić panią dyrektor o szansę,jednak to nic nie dało. Jeździłam po liceach a dyrektorzy mówili że nie mają już miejsc w klasach, udałam się do prywatnego lo gdzie powiedziano mi że mogą mnie przyjąć gdy zdam testy kwalifikujace ale dopiero od 2 semestru. Pojechałam więc do byłej szkoły w celu poproszenia pani dyrektor o pozwolenie na dokończenie semestru z warunkiem przepisania się po semestrze, nie pozwoliła. Zostałam potraktowana jak osoba zdemoralizowana i demoralizujaca cała klasę. Nie mam możliwości kontynuowania liceum w swojej miejscowości, papierów jeszcze nie zabrałam bo zwyczajnie nie mam gdzie a pełnoletnia nie jestem. Co w takiej sytuacji powinnam zrobić? Rozumiem że jestem winna, ale nie byłam osobna jednostka która piła alkohol a uczestniczylo w tym wiele osob w dodatku wypilam może 2 kieliszki, wódki czuć nie było, pijana w nawet najmniejszym stopniu też nie byłam. Nawet semestru nie pozwolono mi dokończyć. Nagle zabrali mnie z lekcji i powiedzieli ze zostaje wydalona. Czy tak powinno być? Co w takiej sytuacji robić? Bardzo proszę o poradę.
Jeszcze jedno: na wycieczce była z nami inna równoległa klasa u której znaleziono pół butelki alkoholu oraz jeden z uczniów był pijany do tego stopnia,że leżał na łóżku i nie mógł rozmawiać i wymiotowal, wychowawczyni (nawet mojej klasy) to widziała i ta równoległa klasa nie miała żadnych problemów z tego powodu :)
Bardzo proszę o pomoc,rady. Z góry dziękuję:)
 
Ostatnia edycja:
Z tego co wiem dyrektor placówki powinien złożyć wniosek do kuratora oświaty o relegowanie ucznia ze szkoły i przeniesienie go do innej ale zgodę może wydać jedynie kurator.

Art 39 Ustawy o systemie oświaty:
2. Dyrektor szkoły lub placówki może, w drodze decyzji, skreślić ucznia z listy uczniów w przypadkach określonych w statucie szkoły lub placówki. Skreślenie następuje na podstawie uchwały rady pedagogicznej, po zasięgnięciu opinii samorządu uczniowskiego.
2a. Przepis ust. 2 nie dotyczy ucznia objętego obowiązkiem szkolnym. W uzasadnionych przypadkach uczeń ten, na wniosek dyrektora szkoły, może zostać przeniesiony przez kuratora oświaty do innej szkoły.

Być może coś się w tej kwestii zmieniło.
 
Powrót
Góra