Nagrywanie przebiegu lekcji - czy wymagana jest zgoda nauczyciela?

  • Autor wątku Autor wątku dane
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dane

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2009
Odpowiedzi
4
Witam
Chciałbym się dowiedzieć jak wygląda sprawa dotycząca nagrywania przebiegu lekcji na dyktafon, tel.komórkowy w pliku dźwiękowym(AUDIO).
Czy jest potrzebna zgoda nauczyciela?
 
kogokolwiek byś nie chciał/a nagrywać [z wyłączeniem osoby publicznej, czy też powszechnie znanej], musisz mieć zgodę tej osoby...
 
Ok, ale zapisywanie notatek o tym co mówi nauczyciel nie jest chyba zakazane, a przecież to są prywatne słowa nauczyciela i nikt się go nie pyta o zgodę...?
 
@kravczoo - bzdury opowiadasz

@dane - TEORETYCZNIE możesz nagrywać, nie jest to nielegalne. Uważać należy na rozpowszechnianie. Praktycznie jak nauczyciel sobie nie życzy, to jest to proszenie się o kłopoty w szkole.
 
@dane - sprawdź, czy regulamin szkoły nie zabrania rejestracji zajęć bez pozwolenia. Ewentualna rejestracja tylko w sposób jawny (inaczej mogłoby to być zakwalifikowane jako podsłuch), tylko na własny użytek, jeśli rozpowszechnianie (kopiowanie, Internet...) to za zgodą osoby nagrywanej.
 
Ewentualna rejestracja tylko w sposób jawny (inaczej mogłoby to być zakwalifikowane jako podsłuch)
Co masz na myśli z tym podsłuchem? Jedyne co mi się kojarzy z KK to coś takiego "dostęp do informacji nie przeznaczonej... za pomocą urządzeń specjalnych". Lekcja w której ktoś uczestniczy jest dla niego przeznaczona, więc pojęcie "podsłuch" wydaje się być nie na miejscu.

jeśli rozpowszechnianie (kopiowanie, Internet...) to za zgodą osoby nagrywanej.
Ze szczególnym zwróceniem uwagi na rozpowszechnianie. Zakładając (nie bez podstaw), że klasa jest miejscem publicznym wykład nauczyciela staje się utworem rozpowszechnionym podlegającym pod dozwolony użytek osobisty. Więc można kopiować znajomym.

A i jeszcze - skoro nauczyciel jest w pracy to na podstawie Kodeksu Pracy prawa majątkowe do utworów(wykładu na lekcji) powstających w ramach pracy należą do pracodawcy, czyli szkoły. Czyż nie?
 
Ostatnia edycja:
Trzeba rozróżnić nagrywanie, a rozpowszechnianie tego nagrania. Pierwszę można robić, na drugie potrzebna jest zgoda osoby nagrywanej.

Niestety świadomość w tym względzie nawet u profesorów prawa jest mizerna. Do dziś na wydziale prawa na UMK bez zgody wykładowcy nie można nagrywać wykładów (zakazał tego dziekan, jednak nie ma taki zakaz żadnej mocy prawnej - co potwierdzają naukowcy zajmujący się na codzień prawami autorskimi).

To mniej więcej tak jak zakaz kserowania całej ksiązki... bo narusza to prawa autorskie. Ale już kserowanie połowy niby nie narusza tych praw. Bzdura i tyle.
 
@ adammada:
Ze szczególnym zwróceniem uwagi na rozpowszechnianie. Zakładając (nie bez podstaw), że klasa jest miejscem publicznym wykład nauczyciela staje się utworem rozpowszechnionym podlegającym pod dozwolony użytek osobisty. Więc można kopiować znajomym.
a jeśli to szkoła prywatna? A poza tym, wcale nie jestem przekonany, czy klasa w szkole państwowej lub samorządowej jest miejscem stricte publicznym.
 
http://samorzad.infor.pl/gospodarka...estrzen-sluzaca-do-wspolnego-uzytkowania.html

Definicji "miejsca publicznego" jest sporo, w interesującej nas ustawie nie ma zresztą mowy o "miejscu publicznym" tylko o
3) utworem rozpowszechnionym jest utwór, który za zezwoleniem twórcy został
w jakikolwiek sposób udostępniony publicznie;

Jeśli występ przed 30 (20?) - tką dzieciaków w szkole nie jest "publicznym udostępnieniem", to zaczynam się zastanawiać czym są szkoły i co tam się za zamkniętymi drzwiami może dziać. Niepublicznie ;).
 
tzn. jest to szkoła prywatna ale pod opieką kuratorium
 
Powrót
Góra