W protokole oględzin z dnia 19 lipca 2005 r., podpisanym przez skarżącego stwierdzono zaś, że roboty przy rozbudowie były prowadzone przez ojca skarżącego, który rozstrzygał też kwestie organizacyjne. W tymże protokole Piotr G. jest wprost określony jako inwestor (k. 6 akt adm. I. inst.). Na jego rzecz została wydana też decyzja z dnia 31 lipca 2002 r. o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu (k.9 akt adm. I inst.). Stanowisko powyższe zaakceptował – jak wyżej wspomniano – Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w prawomocnym wyroku z dnia 27 marca 2008 r.
Odnosząc się do zarzutów skargi stwierdzić należy, że argumentacja skarżącego, jakoby na skutek uprawomocnienia się wyroku rozwodowego utracił tytuł prawny do nieruchomości i w świetle prawa nie może być traktowany jako inwestor, nie znajduje uzasadnienia prawnego. Skutkiem ustania małżeństwa jest jedynie przekształcenie wspólności ustawowej do majątku, który był nią objęty (tzw. współwłasności łącznej) we współwłasność w częściach ułamkowych (art. 1035 k.c. w związku z art. 46 k.r.o.). Skarżący jest zresztą w tym względzie niekonsekwentny, gdyż w innym miejscu skargi określa się jako współwłaściciel nieruchomości i rozbudowy.
Niezależnie od tego stwierdzić należy, że z osobą inwestora nie musi się wiązać posiadanie określonego prawa rzeczowego do nieruchomości, na której realizowana jest inwestycja. W świetle poglądów doktryny inwestorem jest osoba fizyczna albo prawna, bądź też jednostka organizacyjna nie posiadająca osobowości prawnej, która przeznacza środki finansowe na realizację określonej inwestycji budowlanej. Nie ma przy tym znaczenia, czy przedmiotem nakładów jest składnik majątku tej osoby, czy też osoby trzeciej (zob. Prawo budowlane – komentarz pod red. Z. Niewiadomskiego, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2009, s. 255). Także w orzecznictwie sformułowano tezę, iż "Nakaz rozbiórki może być kierowany również do inwestora, który nie jest właścicielem działki, na której zrealizowano określoną inwestycję. Inwestorem jest osoba, która organizuje i finansuje budowę" (wyrok NSA z 21 listopada 2001 r., sygn. SA/Rz 597//00, Lex Polanica nr 354876).
Piotr G. – jak wynika z akt sprawy – jest jednak współwłaścicielem nieruchomości, na której zrealizowano przedmiotową rozbudowę, a nadto niewątpliwie jest jej inwestorem i zasadnie do niego został skierowany nakaz rozbiórki. Justyna G. jako współwłaścicielka była zaś stroną tego postępowania, bowiem decyzja o rozbiórce dotyczy jej interesu prawnego.
Alternatywne wymienienie w art. 52 Prawa budowlanego inwestora, właściciela lub zarządcy obiektu budowlanego nie oznacza dowolności na wyborze jednego z nich jako zobowiązanego do wykonania rozbiórki obiektu budowlanego, orzeczonej na podstawie art. 48 Prawa budowlanego. W pierwszej kolejności nakaz rozbiórki powinien być skierowany do inwestora, który jest sprawcą samowoli budowlanej (wyrok NSA z 11 kwietnia 2000 r., sygn. akt II SA/Ka 2059/98 – niepubl.).
Skarżący trafnie zauważa, iż celem realizacji wymogów postanowienia PINB w B. P. z dnia 6 października 2008 r. musiałby złożyć oświadczenie o prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Do tego musiałby jednak dysponować zgodą byłej żony jako współwłaścicielki. Ta jednak – jak stwierdził – odmawia współpracy przy legalizacji rozbudowy.
Okoliczność powyższa nie prowadzi jednak do wniosku o sprzeczności z prawem zaskarżonej decyzji, ani wspomnianego postanowienia. Legalizacja samowoli budowlanej nie jest bowiem obowiązkiem inwestora, ale jego uprawnieniem. Rzeczą skarżącego jako inwestora jest zatem wyjednanie zgody współwłaścicielki na wykonanie robót prowadzących do legalizacji. Brak wymaganej zgody współwłaścicielki może być ewentualnie usunięty w drodze rozstrzygnięcia sądu powszechnego, zawierającego upoważnienie do dokonania czynności. Takie upoważnienie stanowi prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane w rozumieniu art. 32 ust. 4 pkt 2 i art. 33 ust. 2 pkt 2 w związku z art. 48 ust. 3 pkt 2 oraz art. 3 pkt 11 Prawa budowlanego. Wprawdzie definicja legalna zawarta w tym ostatnim przepisie takiej podstawy nie przewiduje, to jednak zgodnie z art. 2 ust. 2 Pr. bud., przepisy prawa budowlanego nie mogą naruszać przepisów odrębnych, w tym przypadku przepisów prawa cywilnego (por. cyt. Komentarz do prawa budowlanego pod red. Z. Niewiadomskiego – s.404).