Nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym- zapytanie

  • Autor wątku Autor wątku xandersky
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
X

xandersky

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2008
Odpowiedzi
3
Witam wszystkich.
Wiem, że temat nakazu zapłaty był już na forum podnoszony, nie mogąc odnaleźć jednak interesującej mnie informacji w konkretnej kwestii pozwalam sobie zadać pytanie w interesującej mnie kwestii:
Narzeczona prowadzi działalność gospodarczą od blisko 3 lat. Korzysta z usług tzw. biura wirtualnego, które zapewnia jej adres niezbędny do prowadzenia firmy. Pod koniec 2012 roku firma będąca właścicielem wirtualnego biura zmieniła adres siedziby, dotychczasowi Klienci w zamian za przeniesienie się pod nowy adres otrzymali duże obniżenie opłaty miesięcznej, z czego narzeczona skorzystała. Przez ponad rok prowadzenia firmy korzystała z usług biura rachunkowego Tax Care, jednakże zrezygnowała z ich usług w marcu ubiegłego roku. Na koniec marca 2013 dostała ostatnią fakturę do zapłaty oraz fakturę za zerwanie umowy.
Firma Tax Care miała świadomość zmiany adresu firmy (o zmianie została poinformowana), gdyż wysyłała dokumenty już pod nowy adres firmy.
Pech chciał, że w ferworze różnych spraw dziewczyna zwyczajnie zapomniała ostatnie 2 faktury uregulować, po czym po kilku miesiącach (dokładnie w czerwcu 2013) dostała wezwanie do zapłaty opiewające na kwotę 92 zł. Kwotę tę niezwłocznie wpłaciła sądząc, że temat Tax Care ma zamknięty. Żyła w błogiej nieświadomości do dnia dzisiejszego, kiedy to dostała na adres domowy nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, w którym to podane zostały numery niezapłaconych faktur oraz informacja, że wierzyciel kilkukrotnie w tym roku próbował skontaktować się zarówno telefonicznie (fakt- dzwonili, ale tylko po to, aby zaproponować nowe usługi) oraz listownie (wysłane zostało wezwanie do zapłaty, okazało się jednak, że wysłali je pod stary, nieaktualny adres firmy). Wspomnę, że narzeczona w żaden sposób nie zamierza uchylać się od zapłaty zaległych zobowiązań jak również odsetek od nich; zastanawia nas tylko fakt obciążenia jej kosztami sądowymi w kwocie 210 zł. Firma Tax Care wskazała bowiem sądowi właściwy adres zamieszkania dziewczyny (pod ten dostała dziś nakaz zapłaty), wcześniej (ubiegły rok) wysłała jej wezwanie do zapłaty opiewające na kwotę 92 zł (pod nowy czyli właściwy adres firmy), natomiast wezwanie do zapłaty (wystawione w lipcu bieżącego roku) tychże dwóch zaległych faktur wysłała pod nieaktualny adres, czego Tax Care było świadome, uniemożliwiając jej tym samym dokonanie płatności z pominięciem udziału sądu a tym samym kosztów sądowych. Co ciekawe, w pozwie ładnie jest ujęte, że wierzyciel "podjął próby polubownego odzyskania należnej mu kwoty, kierując do powoda wezwania do zapłaty oraz dążąc do kontaktu telefonicznego celem ustalenia warunków zapłaty kwoty zaległości". Jesteśmy jednak innego zdania- kontakt telefoniczny podejmowany przez Tax Care miał na celu namówienie do skorzystania z ich usług, zaś rzekome pismo ugodowe wysłane zostało pod błędny adres. Hmmm:what:
Oczywiście nakaz zapłaty zawiera pouczenia m. in. o możliwości wniesienia sprzeciwu od nakazu oraz o możliwości zaskarżenia w zakresie kosztów procesu- o tym drugim nie ma mowy, gdyż jak się domyślam kwota ta została wyliczona prawidłowo. Czy jednak w sytuacji niedbalstwa ze strony wierzyciela narzeczona może wnieść sprzeciw od nakazu? Jak wspomniałem nie zamierza uchylać się od opłat należnych Tax Care, dlaczego jednak miałaby płacić koszty sądowe, skoro Tax Care znając adres firmy wysłało pismo gdzie indziej, co w tym wypadku skutkowało brakiem reakcji w kwestii zapłaty zaległości i niby dało wierzycielowi podstawę wniesienia pozwu do sądu? Czy uregulowanie należności nie będzie traktowane jako nie złożenie sprzeciwu od nakazu zapłaty? Ewentualnie inaczej: czy jest możliwość wniesienia sprzeciwu od nakazu i jednocześnie uregulowanie zaległości wobec wierzyciela, poddając sprzeciwem w wątpliwość zasadność pozwu wniesionego na skutek braku reakcji ze strony dłużnika? Czy nie spowoduje to jedynie przeciągnięcia sprawy w czasie i wzrostu ewentualnych kosztów sądowych?
Z góry dziękuję za komentarze w stylu- nie zapłaciła w terminie to niech pokutuje. Będzie musiała zapłacić odsetki za swoje gapiostwo i to powinno wystarczyć. Tax Care zaś za swoje zaniedbanie i niechlujstwo powinno pokryć koszty niezasadnego moim zdaniem pozwu, ale to moje zdanie... Aktualnie spodziewamy się z narzeczoną dziecka i wolałbym, aby tych 210 zł wydała nawet na przysłowiowe "waciki" zamiast ponosić koszty sądowe...

Z góry przepraszam za chaos w tekście i dziękuję za ewentualną pomoc
 
Powrót
Góra