Nakaz zapłaty z esądu - przedawnienie roszczenia?

  • Autor wątku Autor wątku blairwitch
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

blairwitch

Użytkownik
Dołączył
03.2013
Odpowiedzi
68
Witajcie!

Sprawa dotyczy mojego taty, prowadzącego działalność gospodarczą.
Ponoć w 2007 roku firma " AD.DRĄGOWSKI" wysłała mu dwie książki o wartości 80 zł każda (razem 160 zł). Tata nie przypomina sobie w ogóle takiego faktu - otrzymania owych książek. Przypuszczam że jakieś naciągacze wydawnictwo wysyłało "coś" czego nikt nawet nie otworzył.

Faktury na książki zostały wystawione:
1: 15.02.2007 roku - 80 zł
2: 9.10.2007 roku - 80 zł

I wg. listy dowodów jest jeszcze wezwanie dłużnika do dobrowolnego spełnienia świadczenia z dnia 31.12.2007

AD.DRĄGOWSKI złożyli pozew w esądzie 14.02.2013 roku.

Czy w tym momencie należność (tak naprawdę niewiadomego pochodzenia) nie jest już przedawniona? Tu jak myślę w grę wchodzą 3 lata albo 2 lata - od daty wystawienia faktur? Kiedy mija termin przedawnienia?

Nakaz zapłaty został wystawiony 20.03.2013 roku, na kwotę 160 zł za faktury z odsetkami ustawowymi i 90 zł zwrotu kosztów procesu.

Bardzo proszę o pomoc
 
przedawnione wnieś sprzeciw i po sprawie, macie 14 dni od otrzymania nakazu
 
Dziękuję za odpowiedź. Wtedy tak samo nie trzeba płacić odsetek, tak? Czy w sprzeciwie napisać że tych książek tata nawet nie widział?

I w jaki sposób ująć to, żeby koszty postępowania zapłaciła ta firma która ściąga przedawniony dług? Wystarczy że w p. 8 sprzeciwu od nakazu zapłaty (pobrałam z internetu) wpiszę: wnoszę o zasądzenie kosztów od powoda na rzecz pozwanego?

Dodatkowo przeczytałam że mimo tego że jest to przedawnione to firma może wpisać firmę i tatę do BIKu, KRD, czy faktycznie mogą tak zrobić? Czy może napisać też że tata nie uznaje długu za coś, czego nie otrzymał?

A i do tych 14 dni się chyba dolicza 1 dzień, bo w poniedziałek 1.04 jest święto - nakaz przyszedł dzisiaj, więc z moich obliczeń wynika że mamy czas do 13.04 :)
 
Ostatnia edycja:
Nic się nie dolicza 14scie to czternaście. Przeczytaj wątek przyklejony w dziale windykacja "Jakie pismo i do kogo". Poczytaj archiwum tysiące razy odpowiadaliśmy.
 
Wysłałam sprzeciw od nakazu zapłaty 11.04.2013 podnosząc zarzut przedawnienia roszczeń, dziś dostałam pismo z sądu z Lublina - sąd stwierdził skuteczne wniesienie sprzeciwu i utratę mocy nakazu zapłaty w całości, i przekazał rozpatrzenie sprawy do sądu właściwego dla mojej/taty lokacji.

Co teraz? Czy z "naszego" sądu przyjdzie jakieś wezwanie na rozprawę? Czy po prostu jeżeli Ci naciągacze zobaczą że nie mają do czynienia z kimś kto da się nabrać na ich "książki sprzed sześciu lat" to mogą wycofać pozew i nikt taty do sądu na wyjaśnianie nie będzie wzywał? Czy też "nasz" sąd i tak sprawę rozpatrzy i wyśle nam po prostu wynik?
 
Myślę, że sąd wezwie powoda do uzupełnienia braków. Być może będą próbowali wycofać pozew, może sąd umorzy, bo nie uzupełnią braków, może rozpozna? Dostanie tata pismo z sądu...
 
Powrót
Góra