Naklejka na książkach

  • Autor wątku Autor wątku bart07
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

bart07

Użytkownik
Dołączył
06.2007
Odpowiedzi
102
Witam serdecznie,

nie wiem czy dobry dział, jeśli nie to proszę o przeniesienie.

Moje pytanie jest proste: Prowadzę księgarnie internetową. Wiem, że każdy ma prawo zwrócic zamówiony towar, czy mogę owijać książkę przezroczystą ( tak by było ja dokładnie widać ) i w miejscu gdzie się ona kończy naklejać naklejkę z informacją iż warunkiem uwzględnienia zwrotu jest jej nie zrywanie.

Książka jest takim produktem który bez problemu można użyć, przeczytać, później oddać.
Chciałbym uniknąć tego typu sytuacji i mieć pewność iż uwzględniając zwrot, bo ktoś się pomylił lub zmienił zdanie, otrzymam produkty jaki wysłałem.

Proszę o pomoc.
Dziękuję.
 
bart07 napisał:
Książka jest takim produktem który bez problemu można użyć, przeczytać, później oddać.
Faktycznie. W ciągu 10 dni można spokojnie przeczytać i odesłać. Ale czy naprawdę często się to zdarza?

bart07 napisał:
czy mogę owijać książkę przezroczystą
Tak

bart07 napisał:
i w miejscu gdzie się ona kończy naklejać naklejkę z informacją iż warunkiem uwzględnienia zwrotu jest jej nie zrywanie.
Nie.
To znaczy, nakleić możesz, ale obawiam się, że w razie gdyby ktoś chciał dochodzić swoich praw po nieuwzględnieniu zwrotu, to sprawę miałby wygraną, a Ty miałbyś problemy ze strony UOKiKu.
 
Ripper napisał:
To znaczy, nakleić możesz, ale obawiam się, że w razie gdyby ktoś chciał dochodzić swoich praw po nieuwzględnieniu zwrotu, to sprawę miałby wygraną, a Ty miałbyś problemy ze strony UOKiKu.
Hmmm. No nie wiem. Poruszałem to już na forum. W duzym stopniu w ten sposób sprzedawane jest oprogramowanie. Zerwanie foli oznacza akceptację licencji, którą....można przeczytać dopiero po zerwaniu folii.:lol:
Może rozwiązaniem problemu byłoby umieszczenie w warunkach sprzedaży/regulaminie sklepu zapisu, że zwrot książki może być przyjęty tylko w przypadku nie uszkodzenia folii. Dokonanie zakupu wiązałoby się z dobrowolną akceptacją tego warunku przez kupującego.
 
Ostatnia edycja:
W przypadku oprogramowania otwarcie opakowania jest podciągane pod Art. 10. 1. 2) , który mówi o usunięciu oryginalnego opakowania.
Ale..
Po pierwsze: przepis ten dotyczy jedynie oprogramowania i nagrań audio/video,
Po drugie: zastanawiam się, czy nie jest to ze strony sprzedawców nadużycie, jeżeli rozerwanie folii ochronnej interpretują jako "usunięcie oryginalnego opakowania nośnika" (jak to jest zapisane w ustawie). Dla mnie oryginalne opakowanie nośnika to pudełko zawierające płytę DVD, a nie folia ochronna.

Tak na marginesie, to przepis ten jest nieco dziwaczny, a to że dotyczy oprogramowania komputerowego, to już zupełne kuriozum zważywszy, iż przy zakupie kopii programu klient musi od razu opłacić licencję, z której warunkami może się zapoznać i musi zgodzić dopiero w trakcie instalacji programu. Ciekawi mnie na ile sprzedawcy/dystrybutorzy/producenci mają przygotowane procedury na wypadek, gdyby klient po przeczytaniu licencji nie zgodził się na jej warunki i w związku z tym zażądał zwrotu opłaty licencyjnej.
 
Ostatnia edycja:
Zeby byla jasnosc: Nie chce tutaj dokonywac naduzyc ani nikogo wykorzystywac. Wrecz przeciwnie, chronie siebie i swoich klientow, nawet 10 minutowe otwarcie ksiazki i przeczytanie pierwszych kilku stron sprawia ze pozostaja widoczne zagiecia a ksiazka nie moge byc wiecej sprzedana. Wyglada bowiem jako uzywana gdyz uzytwa zostala. Jest to sytuacja w ktorej ktos juz uzyl wiec mojego produktu a teraz probuje go oddac. Folia i naklejka bylyby swego rodzaju zabezpieczeniem przy ktorym uwzglednialbym bez tlumaczen i pytan owy zwrot.

To troche tak jak z DVD. Ktos otworzy, przegra sobie, porysuje plyte a pozniej chce zwrotu.
Z ksiazka mozna zrobic dokladnie to samo a przy tym szybciej a zniszczenia mozna wywolac duzo latwiej.

Kazdy zwrot, mimo iz sie czesto nie zdarzaja, to strata dla mnie i proba odzyskania strat ktora odbija sie na uczciwych klientach.
Chcialbym rowniez podkreslic iz jako uczciwa osoba szukam tez takiego rozwiazania:
szanuje prawa moich klientow, akceptuje zwroty, nie moge jednak sobie pozwolic by ktos probujac mnie "naciagnac" mogl bez problemu to robic.
Jesli ktos sie pomylil to po otwarciu paczki widzi dokladnie ksiazke, okladke, autorow i wszystkie inne potrzebne informacje. Nie zwyra naklejki, odsyla, otrzymuje zwrot pieniedzy.
 
bart07 napisał:
nawet 10 minutowe otwarcie ksiazki i przeczytanie pierwszych kilku stron sprawia ze pozostaja widoczne zagiecia a ksiazka nie moge byc wiecej sprzedana. Wyglada bowiem jako uzywana gdyz uzytwa zostala.
To troche tak jak z DVD. Ktos otworzy, przegra sobie, porysuje plyte a pozniej chce zwrotu.
W opisanych powyżej sytuacjach klient nie może odstąpić od umowy k-s i żądać zwrotu gotówki
 
To mogę używac naklejki i foli w celu zabezpieczenia?
Skoro i tak nie moze otworzyc to chyba wygodniej dla kazdego jest, dzieki jasnosci sytuacji, zostawic nienaruszona naklejke.
 
bart07 napisał:
To mogę używac naklejki i foli w celu zabezpieczenia?
Skoro i tak nie moze otworzyc to chyba wygodniej dla kazdego jest, dzieki jasnosci sytuacji, zostawic nienaruszona naklejke.
Może zerwać, może otworzyć, może przeczytać. Ale zwrócić może tylko pod warunkiem nie pozostawienia na książce śladów użytkowania.
 
Jak wiec zabezpieczyc ksiazke by po jej odebraniu, miec pewnosc ze kupujacy nie powie ze wyslal dobra, zawsze moze powiedziec ze to ja uszkodzilem.
 
Ripper napisał:
Ciekawi mnie na ile sprzedawcy/dystrybutorzy/producenci mają przygotowane procedury na wypadek, gdyby klient po przeczytaniu licencji nie zgodził się na jej warunki i w związku z tym zażądał zwrotu opłaty licencyjnej.
Kiedyś mnie kusiło żeby to sprawdzić w praktyce:D Może w wakacje jak będzie troche wolnego czasu:D
 
bart07 napisał:
Jak wiec zabezpieczyc ksiazke by po jej odebraniu, miec pewnosc ze kupujacy nie powie ze wyslal dobra, zawsze moze powiedziec ze to ja uszkodzilem.
Prawdopodobnie się nie da.
Ale tak jest przecież ze wszystkimi wysyłanymi towarami.
W tego typu przypadkach jest spór i są organa, które będą starały się ustalić, kto odpowiada za uszkodzenie towaru - wysyłający, kurier czy odbierający.
Nie oznacza to oczywiście, że w każdym przypadku sprawiedliwości stanie się zadość.
 
bart07 napisał:
Zeby byla jasnosc: Nie chce tutaj dokonywac naduzyc ani nikogo wykorzystywac. Wrecz przeciwnie, chronie siebie i swoich klientow, nawet 10 minutowe otwarcie ksiazki i przeczytanie pierwszych kilku stron sprawia ze pozostaja widoczne zagiecia a ksiazka nie moge byc wiecej sprzedana. Wyglada bowiem jako uzywana gdyz uzytwa zostala. Jest to sytuacja w ktorej ktos juz uzyl wiec mojego produktu a teraz probuje go oddac. Folia i naklejka bylyby swego rodzaju zabezpieczeniem przy ktorym uwzglednialbym bez tlumaczen i pytan owy zwrot.

A mi się wydaje, że po prostu próbujesz obejść prawo. Nieprawdą jest, że po przeczytaniu kilku stron na książce widać znaki użytkowania. Wielokrotnie pożyczałem od znajomych książki które wyglądały jak z księgarni. Wszystko zależy od kultury czytania :) Gdyby książki tak szybko łapały znaki użytkowania to empik dawno by już zbankrutował.
 
lukaszet napisał:
A mi się wydaje, że po prostu próbujesz obejść prawo. Nieprawdą jest, że po przeczytaniu kilku stron na książce widać znaki użytkowania. Wielokrotnie pożyczałem od znajomych książki które wyglądały jak z księgarni. Wszystko zależy od kultury czytania :) Gdyby książki tak szybko łapały znaki użytkowania to empik dawno by już zbankrutował.

Chyba troszeczke sie pospieszyles z tym obejsciem prawa.
Idac do empiku ludzie swiadomi sa ze jest tam mozliwosc ich czytania i nie zwracaja takiej uwagi na zagiecia czy inne problemy z ksiazka. Inna sprawa jest to, ze na polkach jest wiele egzemplarzy, kazdy moze wybrac.
W ksiegarni internetowej ludzie nie maja tej mozliwosci, jesli dostana zagieta ksiazke to po prostu jej nie kupia, chocby w minimalny sposob jakiekolwiek uchybienia skieruja ich prostu do empiku tymbardziej ze nie moga obejrzec ksiazki przed zakupem.
Nie rozumiem tez gdzie tutaj mialoby dojsc do obejscia prawa i w jakim celu? Ja chyba jednak staram sie to prawo przestrzegac, inaczej by mnie tutaj nie bylo, niewatpliwym jest fakt ze probuje uzyskac najlepsze rozwiazanie w ktorym nikt nie straci a pytanie zostalo zadane po to by wlasnie przed lamiacymi prawo sie chronic.

Co do Twojego czytania: sprobuj otworzyc ksiazke w srodku do momentu w ktorym mozesz ja swobodnie czytac, na zewnetrznej stronie okladki, tam gdzie jest klej zostana niezmywalne slady uzytkowania. Okladka zostanie na stale uszkodzona, zagieta, widac ze jest uzywana. To ze czytasz delikatnie i te uszkodzenia sa mniejsze nie oznacza ze nie ma ich w ogole i mysle ze jesli sam mialbys zaplacic za taka ksiazke to po prostu bys podziekowal.
 
Wydaje mi się, że odbiegacie od tematu.

To czy i w jaki sposó książka została bądź też nie uszkodzona to sprawa wtórna.

Pytanie brzmiało dość jasno - czy sprzedający zabezpieczając towar dodatkowym opakowaniem ma prawo odmówić przyjęcia zwrotu w razie uszkodzenia/usunięcia owego dodatkowego opakowania? Oczywiście kupujący zostanie powiadomiony o tym fakcie przed dokonaniem zakupu.

Jeśli tak to na jakiej podstawie, jeśli nie to też przydałoby się to jakoś uzasadnić a nie pisać o swoich przemiłych doświadczeniach czytelniczych czy też insynuować próby obejścia prawa.
 
pba napisał:
Pytanie brzmiało dość jasno - czy sprzedający zabezpieczając towar dodatkowym opakowaniem ma prawo odmówić przyjęcia zwrotu w razie uszkodzenia/usunięcia owego dodatkowego opakowania? Oczywiście kupujący zostanie powiadomiony o tym fakcie przed dokonaniem zakupu.

Jeśli tak to na jakiej podstawie, jeśli nie to też przydałoby się to jakoś uzasadnić a nie pisać o swoich przemiłych doświadczeniach czytelniczych czy też insynuować próby obejścia prawa.
Ale odpowiedź na to padła już dawno.
Daje ją ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Art. 10.).
Tak więc sprzedający nie ma takiego prawa.
 
Powrót
Góra