G
goga5115
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2007
- Odpowiedzi
- 1
Każdy kto wykupił nieruchomość jest obowiązany do regulowania należności z tytułu użytkowania terenu, są to kwoty drobne, więcej kosztuje przejazd tramwajem, czy przekaz pocztowy ,niż opłata roczna. Ale Urząd nie zapomina, szczególnie gdy NIK robi mu wytyk.Przysłano mi nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, wniosłem sprzeciw, oczywiście na drukach dołączając ksero opłat, ale pognano mnie bym wykreślił wstępne rubryki, w tym między innymi dot. pełnomocnika. Następnie zawiadomiono już w postępowaniu uproszczonym o terminie posiedzenia, gdzie w rubryce cel posiedzenia: stawiennictwo nieobowiązkowe. Ja w sprzeciwie wniosłem powództwo wzajemne, Gmina o zapłatę a ja ponieważ zapłaciłem i cudem odnalazłem kwity, chcę to co Gmina chciała ode mnie,sprawa o "czapkę gruszek", ale wolę zapłacić to na serwer. Czuję jakiegoś bluesa. Porada czy ciąganie prawnika jest nie opłacalne. Referowanie sprawy i zapoznanie się z nią szczegółowe zajmie więcej czasu niż ewent.zysk, powiem tylko, że podatek wynosi 3 zł. 50gr rocznie od wykupu mieszkania. Co radzicie :?: