Naliczanie odsetek przez uczelnie wyższą bez dowodu sprzedaży

  • Autor wątku Autor wątku vodek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
V

vodek

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2012
Odpowiedzi
11
Dzień dobry,

Mam pytanie dotyczące zasadności naliczania odsetek przez uczelnie wyższą na podstawie opóźnienia w opłacie czesanych. Sprawa przedstawia się następująco uczelnia wystawiła zobowiązanie za nadchodzący rok akademicki nie uprzedzając mnie o tym żadnym standardowym kanałem typu korespondencja pocztowa, mailowa, wiadomość SMS lub telefon. Informacja o zobowiązaniu jest widoczna jedynie w wewnętrznym systemie uczelnianym dostępnym dla nas studentów, na którym jesteśmy zwykle aktywni w trwającym roku akademickim, który zwykle zaczyna się w październiku a kończy w czerwcu. Uczelnia nie przedstawiła mi żadnego dokumentu sprzedaży typu paragon lub faktura. Czy uczelnia ma prawo wymagać ode mnie uregulowania odsetek? Zaznaczę że w końcu wynegocjowałem od uczelni fakturę sprzedaży wystawioną z terminem płatności do 20.09 mimo to odsetki są mi naliczane od 10.09 do dnia dzisiejszego. Uczelnia nie prowadzi żadnych powiadomień które informowałyby o wystawieniu dokumentu (o ile takie istnieją) o nadchodzącym lub przekroczonym terminie płatności. Będę bardzo wdzięczny za pomoc.
 
Sprawdzę i odpiszę wieczorem. Nie mniej jednak czy jakakolwiek firma lub inna instytucja państwowa lub prywatna może wystawiać noty odsetkowe bez dostarczania jakiegokolwiek dowodu sprzedaży (faktury lub paragonu)?
 
Twoja płatność - jak zawsze - wynika z UMOWY, a nie z faktury (papierka "księgowego").
 
Pan_robotnik napisał:
Twoja płatność - jak zawsze - wynika z UMOWY, a nie z faktury (papierka "księgowego").

Rozumiem tylko zastanawiam się czy można uruchamiać odsetki nie okazując dowodu sprzedaży kupującemu. Wydaje mi się że sama umowa nie może generować płatności. Płatności powinny być konsekwencją paragonów lub faktur. Sprawdziłem i moja umowa określa harmonogram w jakim są generowane rachunki oraz ich terminy płatności, precyzuje też że po przekroczeniu terminu płatności naliczane są odsetki. Fakt jest taki że ja nie dostałem paragonu lub faktury do dzisiaj nie został mi okazany.
 
Dzień dobry, chciałbym podbić ten temat gdyż nie uzyskałem jednoznacznej odpowiedzi. Rozumiem że płatność może być konsekwencją umowy, ale moje pytanie jest:

Czy sprzedający ma prawo naliczać odsetki od dowodu płatności, którego nie okazał kupującemu?
Czy uczelnia ma w ogóle prawo odmówić mi przekazania dowodu płatności (paragonu, faktury)? Do tej pory nie otrzymałem takiego dokumentu pomimo próśb, ale odsetki są naliczane w dalszym ciągu.
 
vodek napisał:
Czy sprzedający ma prawo naliczać odsetki od dowodu płatności, którego nie okazał kupującemu?

Skąd uczelnia ma mieć dowód płatności, skoro nie zapłaciłeś? W umowie wskazano, że masz zapłacić za czesne danego dnia, i do tego się zobowiązałeś. Wiedziałeś o dacie płatności. Od dnia następnego spóźniasz się z opłaceniem czesnego, więc uczelnia może naliczać odsetki. Czy jak wynajmujesz mieszkanie to właściciel co miesiąc wystawia ci fakturę czy płacisz samodzielnie zgodnie z terminem wskazanym w umowie najmu?


vodek napisał:
Czy uczelnia ma w ogóle prawo odmówić mi przekazania dowodu płatności (paragonu, faktury)? Do tej pory nie otrzymałem takiego dokumentu pomimo próśb, ale odsetki są naliczane w dalszym ciągu.
Nie ma dowodu płatności, bo nie zapłaciłeś. Dowodem istnienia twojego obowiązku zapłacenia czesnego w konretnym dniu jest umowa. Nie zawarłeś umowy sprzedaży, tylko umowę świadczenia usług. Uczelnia "daje" studia, ty płacisz czesne. Nie kupujesz każdego roku z osobna, zawierasz jedną umowę a jak któraś ze stron niewłaściwe wykonuje swoje obowiązki (np. nie płaci) druga ma prawo wyciągnąć stosowne konsekwencje (np. naliczać odsetki).

Jednoznaczna odpowiedź - tak, uczelnia może zrobić tak, jak opisujesz w pierwszym poście.
 
Ostatnia edycja:
Lathi napisał:
Skąd uczelnia ma mieć dowód płatności, skoro nie zapłaciłeś? W umowie wskazano, że masz zapłacić za czesne danego dnia, i do tego się zobowiązałeś. Wiedziałeś o dacie płatności. Od dnia następnego spóźniasz się z opłaceniem czesnego, więc uczelnia może naliczać odsetki. Czy jak wynajmujesz mieszkanie to właściciel co miesiąc wystawia ci fakturę czy płacisz samodzielnie zgodnie z terminem wskazanym w umowie najmu?

Tutaj mogłem źle się wyrazić, bardziej chodziło mi o podstawę płatności, a nie o dowód płatności. W przypadku podatników czynnych w VAT wydaje mi się że podstawą ubiegania się o płatność powinna być dokument który może generować rozrachunek do rozliczenia np. faktura proforma lub paragon ale nie umowa. Umowa nie jest żadnym dokumentem generującym płatność w przypadku podmiotów czynnych w VAT. Wynajem mieszkań na ogół odbywa się u osób fizycznych nieczynnych w VAT i tam zasady wydaje mi się są zgoła inne.
 
vodek napisał:
Wydaje mi się że sama umowa nie może generować płatności.

Może i to robi. Nie robią tego natomiast faktury.

vodek napisał:
Płatności powinny być konsekwencją paragonów lub faktur.

Nie. Podstawą jest umowa. Faktura jest konsekwencją umowy podobnie jak zapłata. Brak faktury nie zwalnia z zapłaty. Tak jak sama faktura nie zobowiązuje do zapłaty.

vodek napisał:
Czy sprzedający ma prawo naliczać odsetki od dowodu płatności, którego nie okazał kupującemu?
Nie okazali ci umowy to jak podpisałeś?

vodek napisał:
Czy uczelnia ma w ogóle prawo odmówić mi przekazania dowodu płatności (paragonu, faktury)?
To nie jest dowód płatności ale dokument dla celów fiskalnych. Wyłącznie.
Dowód płatności otrzymasz na poczcie, w banku lub kasie jak już dokonasz płatności.

vodek napisał:
W przypadku podatników czynnych w VAT wydaje mi się że podstawą ubiegania się o płatność powinna być dokument który może generować rozrachunek do rozliczenia np. faktura proforma lub paragon ale nie umowa.
Ale to już ci wyjaśniano, że tylko ci się wydaje.

vodek napisał:
Umowa nie jest żadnym dokumentem generującym płatność w przypadku podmiotów czynnych w VAT.
Wręcz przeciwnie.

vodek napisał:
Wynajem mieszkań na ogół odbywa się u osób fizycznych nieczynnych w VAT i tam zasady wydaje mi się są zgoła inne.
Znowu ci się wydaje i w dodatku źle ci się wydaje, bo jest dokładnie tak samo. Podstawą zobowiązania jest umowa. Płacisz na jej podstawie. Fakturę otrzymujesz jako konsument na żądanie. Nie ma nic do obowiązku zapłaty.
 
Dodając tylko do odpowiedzi @PanGonzo,

vodek napisał:
W przypadku podatników czynnych w VAT wydaje mi się że podstawą ubiegania się o płatność powinna być dokument który może generować rozrachunek do rozliczenia np. faktura proforma lub paragon ale nie umowa.

Uczelnia nie jest w tym zakresie "czynna w VAT". Usługi w zakresie kształcenia świadczone przez uczelnie są od tego podatku zwolnione. W konsekwencji nie mają obowiązku wystawiania faktur. FV to przede wszystkim dokument księgowy, podstawą obowiązków stron jest przede wszystkim UMOWA. Przedsiębiorcy nie są wyłączeni z regulacji kodeksu cywilnego.

Jak chcesz fakturę od uczelni to możesz o taką poprosić i użyć do swoich firmowych rozliczeń. Natomiast termin płatności czesnego reguluje umowa, której terminów należy przestrzegać.
 
Ostatnia edycja:
Bardzo dziękuję za rozwianie wątpliwości. W takim razie ureguluję naliczone odsetki. Nie pozostaje mi nic więcej jak wyrazić swoje rozgoryczenie dotyczące braku obowiązku powiadamiania konsumenta o nadchodzących płatnościach i wręcz możliwości ich ukrywania pod własnymi wewnętrznymi systemami. W mojej opinii uczelnia do której należę jako jednostka studencka z premedytacją liczy że większość zapomni o obowiązku rozliczenia się z płatności i zapłaci odsetki które na dodatek są nie małe :confused: Jeszcze raz bardzo dziękuję za odpowiedź.
 
vodek napisał:
braku obowiązku powiadamiania konsumenta

Jakiego konsumenta? Przecież cała twoja argumentacja była oparta na tym że jesteś przedsiębiorcą i potrzebujesz faktury. Konsumenci nie biorą faktur.

Zresztą nawet konsumenci obowiązani są do czytania umowy, a także przyswajania informacji zamieszczanych w
vodek napisał:
wewnętrznym systemie uczelnianym dostępnym dla nas studentów

Takie jest dorosłe życie, że jak potwierdzisz komuś że zapłacisz mu daną kwotę danego dnia, to później trzeba to zrobić - bez dodatkowego przypominania czy grożenia paluszkiem.
 
Tutaj akurat jest bez znaczenia czy konsument czy nie. Jak konsument chce fakturę to jest obowiązek mu wydać. Przedsiębiorcy jest obowiązek wydać nawet jak nie chce.
Faktury czy inne formy naliczeń i przy okazji "przypomnień" dostają zarówno konsumenci jak i wszyscy inni obowiązkowo gdy kwota płatności jest zmienna i z góry nieprzewidywalna w kolejnych okresach rozliczeniowych (np. rachunek za prąd czy telefon), jak jest stała to nie (np. abonament miesięczny, rata kredytu itp.), ale oczywiście jak sprzedający chce to może wystawiać. Np. często wspólnoty wrzucają ludziom do skrzynek takie noty co miesiąc ale to tylko forma przypomnienia, bez wpływu na zobowiązanie.
Lathi napisał:
Jakiego konsumenta? Przecież cała twoja argumentacja była oparta na tym że jesteś przedsiębiorcą
Tutaj jest kolejny problem, kto jest stroną umowy? Przedsiębiorca płacący za siebie, przedsiębiorca płacący za pracownika, czy pracownik płacący za siebie i otrzymujący refundację od pracodawcy? Jeśli student będący jednocześnie przedsiębiorcą to błędne podpisanie umowy może skutkować kwestionowaniem wydatku jako KUP przez US. A skoro jest problem z wydawaniem faktury to stawiam właśnie na taki problem. ;)

Ale to i tak bez znaczenia dla problemu głównego czyli odsetek.
 
Powrót
Góra