Nałożenie aresztu.

  • Autor wątku Autor wątku Madda
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
M

Madda

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2009
Odpowiedzi
16
Witam. Jestem tu po raz pierwszy, ale już parę razy zaglądałam i wiem jaka jest wiedza użytkowników tego forum. Sytuacja mojego męża jest nastepująca: po szesciu latach trwającego postępowania ( sąd okręgowy, potem apelacja i ponowne w okregowym) podczas którego mąż odpowiadał z wolnej stopy, wraz z wyrokiem skazującym nałożony został na niego areszt 3 m-czny. Poszło zażalenie na tą decyzję, ale jeszce nie mamy odpowiedzi. Proszę, napiszcie w jaki sposób w tej sytuacji przebiegnie to aresztowanie bo pojęcia nie mamy i siedzimy na szpilkach. Nie wiem, czy przyjdą po niego, czy dostanie wezwanie, czy będą czekać na rozpatrzenie zażalenia czy też nie. Pomocy!!!
 
Czy ktoś zna podobny przypadek? Dodam, że na odczytaniu wyroku go nie było (tylko ja). Czy w ogóle są jakieś szanse na pozytywne rozpatrzenie zażalenia? Proszę......
 
Madda napisał:
Czy ktoś zna podobny przypadek? Dodam, że na odczytaniu wyroku go nie było (tylko ja). Czy w ogóle są jakieś szanse na pozytywne rozpatrzenie zażalenia? Proszę......
Jest to praktyka stosowana przy nieprawomocnych wyrokach, że tak powiem cięższego kalibru. Gdyby skazany był na sprawie, to już by pewnikiem z niej nie wyszedł. Sprawa wygląda tak, że teraz powinien być w zk. Dodam, że zastosowanie aresztu mogło być konsekwencją nie wstawiania się na sprawy.
 
Ostatnia edycja:
Na sprawy stawiał się wszystkie więc to na pewno nie jest to. A co do kalibru sprawy to od początku sprawa była poważna, a mimo to przez sześć lat (tyle się toczyła) odpowiadał z wolnej stopy. Dlatego nie rozumiem czemu wydano taka decyzję. Prokuratura nie wnosiła o areszt.
 
Postanowienie o tymczasowym aresztowaniu jest wykonalne natychmiast. Rzeczywiście - gdyby był na sprawie to zostałby prosto z sądu doprowadzony do aresztu. Teraz prawdopodobnie jest poszukiwany celem doprowadzenia. Powodem zastosowania aresztu może być wymiar orzeczonej kary, o czym nie piszesz.
 
Macie rację, powodem jest wymiar orzeczonej kary powyżej trzech lat. Tylko to tak wiele zależy od jednego człowieka, bo w pierwszym rozpatrzeniu też było powyżej trzech lat a aresztu nie było. Natomiast od ogłoszenia nikt nie był w mieszkaniu, więc może oczekują na rozpatrzenie wniosku. Jeszcze mam jakąś nadzieję i co do zażalenia i co do apelacji od wyroku.
 
Madda napisał:
Macie rację, powodem jest wymiar orzeczonej kary powyżej trzech lat. Tylko to tak wiele zależy od jednego człowieka, bo w pierwszym rozpatrzeniu też było powyżej trzech lat a aresztu nie było. Natomiast od ogłoszenia nikt nie był w mieszkaniu, więc może oczekują na rozpatrzenie wniosku. Jeszcze mam jakąś nadzieję i co do zażalenia i co do apelacji od wyroku.
Pozytywne rozpatrzenie sprawy aresztu tylko odroczy sprawę. Wyrok i tak trzeba będzie kiedyś odbyć.Jeżeli skazany wyrazi zgodę, areszt w takiej sytuacji odbywa się na warunkach obowiazujących w trakcie odbywania kary.
 
Jakiego wyroku? Przecież on jest nieprawomocny.
 
To kiedyś oznacza byt przez przynajmniej rok dla dwojga dzieci, których jest ojcem. To raz. Po dwa pierwszy wyrok był siedem drugi cztery lata, może trzeci będzie w zawieszeniu? Ja mam o co walczyć, mąż zresztą też. Stąd ta nadzieja.
 
Madda napisał:
To kiedyś oznacza byt przez przynajmniej rok dla dwojga dzieci, których jest ojcem. To raz. Po dwa pierwszy wyrok był siedem drugi cztery lata, może trzeci będzie w zawieszeniu? Ja mam o co walczyć, mąż zresztą też. Stąd ta nadzieja.
Niestety z tego co napisałaś wygląda, że sprawa ma się ku końcowi. Napisałem jak to oceniam i nie ma sensu się spierać. Jeżeli mąż zawinił powinien ponieść karę, jeżeli jest niewinny, życzę powodzenia w walce o jego wolność.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra