D
demo55
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2023
- Odpowiedzi
- 10
Wśród istniejącej zabudowy domków jednorodzinnych, jest jedna działka niezabudowana o powierzchni 800m2, którą właściciel wynajął jakimś typom, którzy ściągają tam stare auta i naprawiają wszystko co się da. Czyli wyrywają części podwozia, myją te złomy, szlifują lakier, wybebeszają wnętrza, robiąc przy tym kupę hałasu i smrodu, a do tego puszczają takie wiązanki że Vega by się od nich mógł uczyć, a sąsiadom uszy więdną bo wszystko na cały ryj. Wezwałem policję, ale panowie niewiele mogli zrobić bo oni, jak stwierdził policjant - sami nie wiedzą co można a co nie na takiej działce robić. Spisali oczywiście dwóch sebiksów którzy tam byli i na tym koniec, no i pewnie jakąś notatkę wysmażą z interwencji.
Działka o której piszę jest oznaczona w MPZP jako działka inwestycyjna, co w zasadzie oznacza wszystko i nic, bo to jak się dowiedziałem jest termin umowny. Ale chyba nawet na takiej działce nie wolno prowadzić tego typu działalności, a w dodatku jestem pewien że działalność ta nie jest w tym miejscu zarejestrowana. Bo po rozmowie z tym najemcą wiem że to jakiś współwłaściciel auto komisu i twierdzi że nie musi mieć żadnych pozwoleń ani rejestracji, bo on dla siebie te auta remontuje, na wynajętej działce i wszyscy mogą mu skoczyć. Choć wiadomo że są one do zaopatrzenia tego komisu a więc na sprzedaż.
No i tu jest moja proźba do wszystkich forumowiczów, o doradzenie jak się tych sebiksów formalnie pozbyć, jaki urząd powinien w tej sytuacji wkroczyć?.
PINB bo został zmieniony sposób użytkowania terenu?, czy jakieś inne ogany władzy państwowej?.
Działka o której piszę jest oznaczona w MPZP jako działka inwestycyjna, co w zasadzie oznacza wszystko i nic, bo to jak się dowiedziałem jest termin umowny. Ale chyba nawet na takiej działce nie wolno prowadzić tego typu działalności, a w dodatku jestem pewien że działalność ta nie jest w tym miejscu zarejestrowana. Bo po rozmowie z tym najemcą wiem że to jakiś współwłaściciel auto komisu i twierdzi że nie musi mieć żadnych pozwoleń ani rejestracji, bo on dla siebie te auta remontuje, na wynajętej działce i wszyscy mogą mu skoczyć. Choć wiadomo że są one do zaopatrzenia tego komisu a więc na sprzedaż.
No i tu jest moja proźba do wszystkich forumowiczów, o doradzenie jak się tych sebiksów formalnie pozbyć, jaki urząd powinien w tej sytuacji wkroczyć?.
PINB bo został zmieniony sposób użytkowania terenu?, czy jakieś inne ogany władzy państwowej?.