Naprawa auta u mechanika - nowe czesci na fakturze, a uzywane w silniku.

  • Autor wątku Autor wątku czaqu1992
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

czaqu1992

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2017
Odpowiedzi
6
Witam, potrzebuję pomocy. Kilka miesiecy temu kupilismy z mezem uzywane auto. Wybralismy je ze wzgledu na to, ze bylo nie ttzeba bylo nic w nie "wkladac", gdyz wszystkie koniecznine naprawy zostaly juz przeprowadzone. Poprzedni wlasciciel posiadal na nie wszystkie faktury. Ko kretnie skusilo nas to, ze skrzynia biegow (automat) zostala zregenerowana, tak wiec powinna dzialac w tym samochodzie do konca jego dni. Kosztowalo to poprzedniego wlasciciela 4500 zl. Ostatnio zaczelo nam sie psuc auto. Jak sie okazalo, zepsula sie skrzynia biegow. Mechanik ocenil, ze poprzednia naprawa to jedno wielkie papudractwo. Nie dosc, ze nie wszystkie czesci w skrzyni zostaly wymienione, to zostaly wlozone w nia czesci uzywane, a nie nowe. Poza tym zostaly wymienione nieprofesjonalnie, jednym slowem poprzedni mechanik mial wyobraznie. Na fakturze ceny policzone za nowe, a gwarancja na pol roku tylko. Moje pytanie jest takie: czy jest jakakolwiek mozliwosc po takim czasie odzyskania choc czesci pieniedzy na kolejna naprawe? Czy z gory zostanie zalozone ze w miedzyczasie sami wymienilismy czesci na uzywane? Czy mimo ze poprzedni wlasciciel zostal oszukany na czesciach to nadal obowoazuje tylko pol roku gwarancji? I ostatnie czy jesli oszukany zostal poprzedni wlasciciel to my, jako kolejni mozemy w jakikolwiek sposob dochodzic swoich praw? bardzo licze na odpowiedzi chociaz czesci pytan.
 
Co jest w umowie na temat stanu technicznego samochodu?
 
Ostatnia edycja:
W umowie jest stan albo dobry albo bardzo dobry. Wiem ze to ppdchodzi pod wade ukryta. Nikt nie ma pretensji do poprzedniego wlasciciela. Jak kupowalismy to samochod byl "na chodzie". Chodzi nam bardziej o to czy mozna cos zrobic z tym nieuczciwym mechanikiem, jakos go pociagnac do odpowiedzialnosci.
A i nie wspomnialam wyzej ze tamta naprawa byla robiona 3 lata temu. Rozumiem jalby sie czesci zuzyly, ale to zostalo po prostu byle jak zrobione i dzialalo na slowo honoru w zasadzie.
 
czaqu1992 napisał:
W umowie jest stan albo dobry albo bardzo dobry.
to nic nie znaczy. W umowie powinien być zapis (katalog) dotyczacy tych wszystkich prac, remontów, wymienionych części, etc, o których mówisz. Takie nieprawdziwe zapewnienia byłyby podstawą do reklamacji.
Podaj cenę samochodu, rocznik i przebieg.
 
W umowie jest tylko "sprzedajacy oswiadcza, ze pojazd nie ma ukrytych wad technicznych, a kupujacy potwierdza, ze zna stan techniczny pojazdu, oraz ze zapoznal sie z dokumentami i oznaczeniami pojazdu i noe wnosi z tego tytulu zadnych zastrzezen".
Rocznik 2000 przebieg 280 000 km.
W umowie nie sa wymienione naprawy, posiadamy tylko faktur, ktore je potwierdzaja.
 
Biorąc pod uwagę wiek auta i przebieg należy mieć świadomość, że taki samochód jest w jakimś stopniu zużyty, z pewnością ma wady i rozsądnie oceniając trudno oczekiwać bezawaryjnej eksploatacji. Jeśli ujawnicie wady, których 16-letni samochód mieć nie powinien, to takie wady można reklamować. Można też reklamować wszystkie nieprawdziwe zapewnienia (na piśmie) sprzedawcy. Wszystkie inne wady, wynikające z normalnego zużycia reklamacji nie podlegają.
 
To rzecz oczywista, że używany samochód może się psuc,. Pytam o konkretną rzecz: czy jest możliwość w jakiś sposób pociągnąć do odpowiedzialności mechanika, który wykazuje w fakturze części nowe, a wymienia faktycznie na używane. Jeśli tak, to z jakiego tytułu. Chodzi mi wyłącznie o skrzynie biegów.
 
Czy przekazanie kupującemu fv za rzekomą regenerację części nie może być uznane za zapewnienie co do stanu części? Stan po regeneracji = nie powinien się zepsuć po tak krótkim czasie.
 
czaqu1992 napisał:
czy jest możliwość w jakiś sposób pociągnąć do odpowiedzialności mechanika
Nie widzę takiej możliwości. Ewentualne roszczenia z umowy dot. regeneracji skrzyni biegów przysługiwały poprzedniemu właścicielowi, a samochód musiał przecież odebrać od mechanika bez zastrzeżeń. Nie wiadomo jakie były ustalenia dot. usługi i co mechanik miał zrobić.
 
Ostatnia edycja:
Shocked napisał:
Czy przekazanie kupującemu fv za rzekomą regenerację części nie może być uznane za zapewnienie co do stanu części? Stan po regeneracji = nie powinien się zepsuć po tak krótkim czasie.

Tak samo myślałam.
 
czaqu1992 napisał:
I ostatnie czy jesli oszukany zostal poprzedni wlasciciel to my, jako kolejni mozemy w jakikolwiek sposob dochodzic swoich praw? .

Sądzę, że poprzedni właściciel się po prostu nie znał i zawierzył mechanikowi. Czyli mieliśmy pecha jednym słowem.
 
Powrót
Góra