differend
Stały bywalec
- Dołączył
- 02.2010
- Odpowiedzi
- 2 068
witam. proszę o pomoc dla mojego brata.
W ubiegłym roku zakupił on w jednym ze sklepów internetowych przecinarkę spalinową.
została dostarczona przez kuriera, w oryginalnym kartonie, jednak poza sprzętem w środku nie było nic. W czerwcu 2010 uległa uszkodzeniu, brat zgłosił to firmie, przysłano kuriera, brat, nie posiadając oryginalnego kartonu, zapakował sprzęt w karton odpowiedniej wielkości, znacznie grubszy niż oryginalny. Wtedy nikt z firmy ani kurier nie zgłaszali zastrzeżeń do opakowania.
Sprzęt został naprawiony, odesłany także w kartonie.
W listopadzie znów uległ awarii, firma przysłała kuriera, który 8 grudnia 2010 odebrał tak samo jak poprzednio opakowany sprzęt.
W połowie stycznia 2011 (ponad miesiąc po oddaniu sprzętu), brat zadzwonił z zapytaniem, jak przebiega naprawa. powiedziano mu, iż napraw jeszcze się nie zakończyła, a dodatkowo połamana jest plastikowa obudowa.
Pracownicy zaczęli twierdzić, że to jego wina, bo źle opakował sprzęt.
pod koniec stycznia 2011 poinformowano go, że naprawa zakończyła się, pozostała jednak sprawa plastiku. pracownik firmy powiedział, że może zapytać się firmy, która zajmuje się spawaniem plastiku, ule by kosztowała naprawa. następnego dnia w rozmowie telefonicznej powiedział, że prawdopodobnie około 40 złotych. Ponieważ w międzyczasie zasięgnęliśmy informacji, ile taka usługa kosztowałaby u nas, brat zaznaczył, że jeżeli koszt miałby być wyższy wtedy rezygnuje z wykonania usługi przez tamtą firmę.
W czasie wszystkich rozmów brat podkreślał, że nie poczuwa się do winy za uszkodzenie przesyłki, jednak zależy mu na czasie. Firma odesłała sprzęt na początku marca, kurier zażądał ok. 200 złotych. Brat odmówił zapłaty.
Teraz sklep internetowy twierdzi, że jest to koszt spawania plastiku, pomimo wyraźnych telefonicznych ustaleń, co do wysokości ceny.
pomóżcie, co z tym zrobić. Brat nie ma ani sprzętu, sklep żąda zapłaty za usługę, chociaż bart nie życzył sobie, poza tym teraz chcą kosztów wysyłki.
czym się podeprzeć, aby oddali sprzęt? To oni odebrali uszkodzona pzresyłkę od kuriera, i sami tak samo ją wysyłali...
W ubiegłym roku zakupił on w jednym ze sklepów internetowych przecinarkę spalinową.
została dostarczona przez kuriera, w oryginalnym kartonie, jednak poza sprzętem w środku nie było nic. W czerwcu 2010 uległa uszkodzeniu, brat zgłosił to firmie, przysłano kuriera, brat, nie posiadając oryginalnego kartonu, zapakował sprzęt w karton odpowiedniej wielkości, znacznie grubszy niż oryginalny. Wtedy nikt z firmy ani kurier nie zgłaszali zastrzeżeń do opakowania.
Sprzęt został naprawiony, odesłany także w kartonie.
W listopadzie znów uległ awarii, firma przysłała kuriera, który 8 grudnia 2010 odebrał tak samo jak poprzednio opakowany sprzęt.
W połowie stycznia 2011 (ponad miesiąc po oddaniu sprzętu), brat zadzwonił z zapytaniem, jak przebiega naprawa. powiedziano mu, iż napraw jeszcze się nie zakończyła, a dodatkowo połamana jest plastikowa obudowa.
Pracownicy zaczęli twierdzić, że to jego wina, bo źle opakował sprzęt.
pod koniec stycznia 2011 poinformowano go, że naprawa zakończyła się, pozostała jednak sprawa plastiku. pracownik firmy powiedział, że może zapytać się firmy, która zajmuje się spawaniem plastiku, ule by kosztowała naprawa. następnego dnia w rozmowie telefonicznej powiedział, że prawdopodobnie około 40 złotych. Ponieważ w międzyczasie zasięgnęliśmy informacji, ile taka usługa kosztowałaby u nas, brat zaznaczył, że jeżeli koszt miałby być wyższy wtedy rezygnuje z wykonania usługi przez tamtą firmę.
W czasie wszystkich rozmów brat podkreślał, że nie poczuwa się do winy za uszkodzenie przesyłki, jednak zależy mu na czasie. Firma odesłała sprzęt na początku marca, kurier zażądał ok. 200 złotych. Brat odmówił zapłaty.
Teraz sklep internetowy twierdzi, że jest to koszt spawania plastiku, pomimo wyraźnych telefonicznych ustaleń, co do wysokości ceny.
pomóżcie, co z tym zrobić. Brat nie ma ani sprzętu, sklep żąda zapłaty za usługę, chociaż bart nie życzył sobie, poza tym teraz chcą kosztów wysyłki.
czym się podeprzeć, aby oddali sprzęt? To oni odebrali uszkodzona pzresyłkę od kuriera, i sami tak samo ją wysyłali...