J
jupiajej
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2013
- Odpowiedzi
- 6
Dzień dobry,
Mam problem z mechanikiem auto trafiło do niego dnia 22 stycznia i potwierdził, że 23 rozpocznie diagnozę usterki. Dnia 26 stycznia, gdy auto miało już być naprawione. Pojechałem tam i okazało się, że nawet nie zostało ruszone z miejsca gdzie je odstawiła laweta, zabrałem część narzędzi, bo auta używam również do prowadzenia 1 osobowej działalności gospodarczej. Obiecano mi zdiagnozowanie usterki do dnia 27 stycznia. Przeciąganie terminów trwało do 5 lutego, gdy powiedziałem, że mam już tego dosyć i proszę podać mi ostateczny termin naprawy auta zapewniono mnie, że auto będzie już naprawione 8 lutego. Pan mechanik telefonu 8 nie odbierał, ale oddzwonił dzisiaj powiedziałem, że dzwonię w sprawie tego forda co miał być wczoraj naprawiony. W odpowiedzi usłyszałem, że on nic takiego nie mówił i musiałem się przesłyszeć, bo on powiedział, że będzie go w poniedziałek dalej diagnozował, ale tego nie zrobił, bo śnieg jest i nie ma jak auta wepchnąć do warsztatu. Obdzwoniłem mechaników, najbliższe wolne terminy są na marzec, a ja auta potrzebuję na już do końca lutego muszę zrobić wykonać remont domu, a bez auta jestem uziemiony. Z mechanikiem nie mam podpisanej żadnej umowy wszystko ustalaliśmy przez telefon.
Mam problem z mechanikiem auto trafiło do niego dnia 22 stycznia i potwierdził, że 23 rozpocznie diagnozę usterki. Dnia 26 stycznia, gdy auto miało już być naprawione. Pojechałem tam i okazało się, że nawet nie zostało ruszone z miejsca gdzie je odstawiła laweta, zabrałem część narzędzi, bo auta używam również do prowadzenia 1 osobowej działalności gospodarczej. Obiecano mi zdiagnozowanie usterki do dnia 27 stycznia. Przeciąganie terminów trwało do 5 lutego, gdy powiedziałem, że mam już tego dosyć i proszę podać mi ostateczny termin naprawy auta zapewniono mnie, że auto będzie już naprawione 8 lutego. Pan mechanik telefonu 8 nie odbierał, ale oddzwonił dzisiaj powiedziałem, że dzwonię w sprawie tego forda co miał być wczoraj naprawiony. W odpowiedzi usłyszałem, że on nic takiego nie mówił i musiałem się przesłyszeć, bo on powiedział, że będzie go w poniedziałek dalej diagnozował, ale tego nie zrobił, bo śnieg jest i nie ma jak auta wepchnąć do warsztatu. Obdzwoniłem mechaników, najbliższe wolne terminy są na marzec, a ja auta potrzebuję na już do końca lutego muszę zrobić wykonać remont domu, a bez auta jestem uziemiony. Z mechanikiem nie mam podpisanej żadnej umowy wszystko ustalaliśmy przez telefon.