ewaklara
Użytkownik
- Dołączył
- 02.2007
- Odpowiedzi
- 267
Wiem, że tematów dotyczących napraw gwarancyjnych było na forum sporo, ale w poszukiwaniach nie natrafiłam na rozwiązanie mojego problemu, bardzo więc proszę o radę.
Otóż w sierpniu 2006 kupiłam DVD z 2-letnią gwarancją. Już w październiku DVD się zepsuło i musiałam oddać do naprawy. Procedura wygląda tak, że ja kontaktuję się z kurierem, który przyjeżdża, zabiera sprzęt, wysyła go w Polskę do naprawy, a potem mi przywozi. Tak też się stało. Trwało to ponad miesiąc. Naprawa dotyczyła wymiany optyki. (Dodam, chociaż wiem, że to nie ma znaczenia dla sprawy, że naprawdę rzadko oglądam filmy, co więc byłoby, gdybym była „filmomanką”?) Teraz w lutym DVD zepsuło się ponownie i znowu ta sama procedura. Właśnie wróciło 3 dni temu. Kurier radził, aby poczekać aż przyzwyczai się do temperatury, więc przy odbiorze nie sprawdziłam czy działa. W międzyczasie był jeszcze problem z gwarancją, bo nie opisali naprawy w ogóle i dopiero po mojej interwencji telefonicznej dosłali opis pocztą, przyszedł dzisiaj. Usterka ta sama, do tego jeszcze (chyba, bo niewyraźnie napisane) wymiana pakietu dekodera. Dopiero dzisiaj znalazłam czas, aby je uruchomić i okazało się, że nie chce się otworzyć kieszeń na płytę, więc DVD w dalszym ciągu niesprawne. Jest to w dodatku coś nowego, bo przedtem takich objawów nie było. Znowu, więc muszę oddać je do naprawy! Szczerze mówiąc mam tego dość! Czy mogę zażądać zwrotu pieniędzy lub wymiany na nowy sprzęt, skoro dwa razy zepsuło się to samo, DVD ciągle niesprawne i w dodatku, odkąd je mam, 2 miesiące z owego pół roku spędziło w naprawie? W warunkach gwarancji napisali, że wymieniają na nowy tylko, jeśli nie mogą usunąć usterki, a o zwrocie pieniędzy w ogóle ani słowa. Czy ktoś wie może, jakie mam prawa i co mogę w tej sytuacji zrobić?
Dziękuję za pomoc.
Otóż w sierpniu 2006 kupiłam DVD z 2-letnią gwarancją. Już w październiku DVD się zepsuło i musiałam oddać do naprawy. Procedura wygląda tak, że ja kontaktuję się z kurierem, który przyjeżdża, zabiera sprzęt, wysyła go w Polskę do naprawy, a potem mi przywozi. Tak też się stało. Trwało to ponad miesiąc. Naprawa dotyczyła wymiany optyki. (Dodam, chociaż wiem, że to nie ma znaczenia dla sprawy, że naprawdę rzadko oglądam filmy, co więc byłoby, gdybym była „filmomanką”?) Teraz w lutym DVD zepsuło się ponownie i znowu ta sama procedura. Właśnie wróciło 3 dni temu. Kurier radził, aby poczekać aż przyzwyczai się do temperatury, więc przy odbiorze nie sprawdziłam czy działa. W międzyczasie był jeszcze problem z gwarancją, bo nie opisali naprawy w ogóle i dopiero po mojej interwencji telefonicznej dosłali opis pocztą, przyszedł dzisiaj. Usterka ta sama, do tego jeszcze (chyba, bo niewyraźnie napisane) wymiana pakietu dekodera. Dopiero dzisiaj znalazłam czas, aby je uruchomić i okazało się, że nie chce się otworzyć kieszeń na płytę, więc DVD w dalszym ciągu niesprawne. Jest to w dodatku coś nowego, bo przedtem takich objawów nie było. Znowu, więc muszę oddać je do naprawy! Szczerze mówiąc mam tego dość! Czy mogę zażądać zwrotu pieniędzy lub wymiany na nowy sprzęt, skoro dwa razy zepsuło się to samo, DVD ciągle niesprawne i w dodatku, odkąd je mam, 2 miesiące z owego pół roku spędziło w naprawie? W warunkach gwarancji napisali, że wymieniają na nowy tylko, jeśli nie mogą usunąć usterki, a o zwrocie pieniędzy w ogóle ani słowa. Czy ktoś wie może, jakie mam prawa i co mogę w tej sytuacji zrobić?
Dziękuję za pomoc.