T
trzyx
Witam, mam problem który "przyszedl" do mnie drogą listową dzis rano...
Moj problem wygląda następująco:
Jakies 3 miesiące temu zostałem zatrzymany wraz z kolegą, znaleziono przy nas 0,66 gr. suszu marihuany. Co daje 0,33 grama na osobę. Po spędzeniu prawie 2 dni w "areszcie" zostalismy przewiezieni na komisariat w celu przesłuchania. ( Straszna trauma...niszczą człowieka jak się da...) Zostały zatrzymane nasze telefony na których były dowody w sprawie niestety...musielismy sie przyznać do winy, wskazać osobę od której mielismy susz. Zostaliśmy wypuszczeni. Po 2 miesiącach na komisariacie zostały przedstawione nam zarzuty. Dobrowolnie poddalismy się karze. Prokurator zażądał 4 miesięcy w zawieszeniu na 3 lata oraz 600 zł grzywny. Przystalismy na jego warunki. Wyrok miał przyjść drogą listową, wszystko miało odbywać się zaocznie bez sądów itd. Dzisiaj rano przyszedł do mnie list z Sądu z wezwaniem na " posiedzenie w sprawie XXXXXXX w przedmiocie rozważenia możliwości warunkowego umorzenia postępowania, które odbędzie się dnia... ) Jestem zaskoczony, nie miało być żadnej sprawy ! I tutaj nasuwają sie moje pytania, mianowicie:
1.Jak mam rozumieć to pismo, czy jest możliwosc ze kara będzie inna lub zupełnie zostanie umorzona i nie będe nic płacił, nie będzie wyroku ?
2. Jaka jest różnica pomiedzy rozprawą, a posiedzeniem ? czy będe musiał znowu zeznawać/przesłuchiwać tym razem przed sądem ? czy będe musiał potwierdzać moje zeznania ? będą one odczytywane na tym posiedzeniu ?
3.Między innymi na tym posiedzeniu ma być osoba którą wskazalismy ze nam sprzedał ten susz, lecz w charakterze swiadka, czy on musi przychodzić na posiedzenie ? konieczna jest jego obecność ?
4.Ze wzgędu na moje bezpieczeństwo itd. nie chciałbym aby osoba którą wskazalismy była na tym posiedzeniu ( a jest w charakterze świadka ) jak to możliwe ze osoba przeciwko której zeznawalismy pojawi sie w sądzie razem z nami ? nie ma jakiejs możliwosci " ochrony " nas ? To jest jakiś absurd !
Proszę o pomoc, nie wiem co robić, jak działać...jestem załamany. Myślałem ze to koniec juz tej sprawy...

O mnie :
Nie karany
Lat 21
Student
Nie pracuje
Na utrzymaniu Rodziców
Moj problem wygląda następująco:
Jakies 3 miesiące temu zostałem zatrzymany wraz z kolegą, znaleziono przy nas 0,66 gr. suszu marihuany. Co daje 0,33 grama na osobę. Po spędzeniu prawie 2 dni w "areszcie" zostalismy przewiezieni na komisariat w celu przesłuchania. ( Straszna trauma...niszczą człowieka jak się da...) Zostały zatrzymane nasze telefony na których były dowody w sprawie niestety...musielismy sie przyznać do winy, wskazać osobę od której mielismy susz. Zostaliśmy wypuszczeni. Po 2 miesiącach na komisariacie zostały przedstawione nam zarzuty. Dobrowolnie poddalismy się karze. Prokurator zażądał 4 miesięcy w zawieszeniu na 3 lata oraz 600 zł grzywny. Przystalismy na jego warunki. Wyrok miał przyjść drogą listową, wszystko miało odbywać się zaocznie bez sądów itd. Dzisiaj rano przyszedł do mnie list z Sądu z wezwaniem na " posiedzenie w sprawie XXXXXXX w przedmiocie rozważenia możliwości warunkowego umorzenia postępowania, które odbędzie się dnia... ) Jestem zaskoczony, nie miało być żadnej sprawy ! I tutaj nasuwają sie moje pytania, mianowicie:
1.Jak mam rozumieć to pismo, czy jest możliwosc ze kara będzie inna lub zupełnie zostanie umorzona i nie będe nic płacił, nie będzie wyroku ?
2. Jaka jest różnica pomiedzy rozprawą, a posiedzeniem ? czy będe musiał znowu zeznawać/przesłuchiwać tym razem przed sądem ? czy będe musiał potwierdzać moje zeznania ? będą one odczytywane na tym posiedzeniu ?
3.Między innymi na tym posiedzeniu ma być osoba którą wskazalismy ze nam sprzedał ten susz, lecz w charakterze swiadka, czy on musi przychodzić na posiedzenie ? konieczna jest jego obecność ?
4.Ze wzgędu na moje bezpieczeństwo itd. nie chciałbym aby osoba którą wskazalismy była na tym posiedzeniu ( a jest w charakterze świadka ) jak to możliwe ze osoba przeciwko której zeznawalismy pojawi sie w sądzie razem z nami ? nie ma jakiejs możliwosci " ochrony " nas ? To jest jakiś absurd !
Proszę o pomoc, nie wiem co robić, jak działać...jestem załamany. Myślałem ze to koniec juz tej sprawy...
O mnie :
Nie karany
Lat 21
Student
Nie pracuje
Na utrzymaniu Rodziców