Naruszenie dyscypliny fin.Publ.Proszę o pomoc

  • Autor wątku Autor wątku justyna_b86
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

justyna_b86

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2008
Odpowiedzi
2
Witam. Z tej strony Justyna i jestem z Elbląga. Mam do rozwiązania niżej opisaną sytuację. Szczeze mówiąc nie znam się za bardzo na prawie i sama sobie z tym raczej nie poradze. Proszę o pomoc ...ewentualnie wskazanie osoby do której mogłabym sie z tym zgłosić.

Odpowiedzialność za naruszenie dyscypliny finansów publicznych

W dniu 20 kwietnia 2007 roku pomiędzy Spółką z.o.o Amerix (sprzedawca) a Uniwersytetem Warszawskim (kupujący) została zawarta umowa sprzedaży mebli dla trzech sal konferencyjnych. Wartość umowy stanowiła 3 000 tys. złotych. W imieniu Uniwersytetu Warszawskiego umowę podpisał Rektor uczelni. Zgodnie z postanowieniami umowy sprzedawca dostarczył meble w dniu 30 lipca 2007 roku. 3 pkt. umowy stanowił, że kupujący zapłaci za dostarczone meble w terminie dwóch tygodni od momentu dostawy (akt przyjęcia 31.07.2007). W ustalonym terminie Uniwersytet Warszawski nie wywiązał się z zobowiązania wynikającego z umowy sprzedaży, motywując to tym, że nie dostał dotacji z budżetu państwa zgodnie z planem finansowym uczelni. Umowa sprzedaży także przewidywała odsetki umowne w wysokości 10% rocznie, jeżeli kupujący nie zapłaci w terminie.

Biorąc pod uwagę koszty procesowe, sprzedawca w dniu 30 października 2007 roku zawiadomił rzecznika dyscypliny finansów publicznych o zadłużeniu w wysokości 3000 tys. zł + odsetki umowne 75tys. zł. z prośbą o ukaranie Uniwersytetu Warszawskiego za naruszenie dyscypliny finansów publicznych.

Pan/Pani jest wyżej wymienionym rzecznikiem dyscypliny finansów publicznych. Proszę o zbadanie stanu prawnego oraz podjęcie niezbędnych działań w tej sprawie

Bardzo proszę o możliwe szczegółowe opisanie sposobu postępowania w wyżej opisanej sprawie.
 
a my mamy za ciebie odrobić "pracę domową" ...?
 
...szukałam, nie znalazłam, niestety jednak nie jestem na prawie i aż tak bardzo mnie nie interesuje ta dziedzina aby się w nią aż tak zagłębiać...a szukając rozwiązania znalazłam to forum...w kórego, jak sie domyślam, zamierzeniem są porady prawne...wiec napisalam.
Skoro nie chcesz pomóc, bądź nie wiesz jak to zrobić to mógłbyś nie wystawiać komus opinii zanim kogoś nie poznasz, bo miłe to nie jest. I nie jestem ani trolem, ani chamska i leniwa też nie.
 
Powrót
Góra