Naruszenie praw autorskich oraz upublicznienie prywatnego numeru telefonu.

  • Autor wątku Autor wątku temprawg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

temprawg

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2012
Odpowiedzi
12
Witam szacowne grono.

Po krótce opiszę sytuację.

W listopadzie zeszłego roku (13.11.2017) w czasie jazdy spadł na mój samochód niezabezpieczony ładunek około 250 kg. Uszkodziło mojego dostawczaka (stare bydle z 1992 roku uratowało mi życie).
Oczywiście jestem poszkodowanym, wypłacono odszkodowanie oczywiście mijające się z rzeczywistością.

Rzeczoznawca robiąc oględziny wykonał zdjęcia NA TERENIE PRYWATNEJ POSESJI.
Traf chciał że na jednym z nich uwiecznił moją osobę wraz z twarzą, prywatny numer telefonu który znajdował się na drzwiach samochodu oraz tablicę rejestracyjną.

Oczekiwałem spokojnie na wycenę.

I nagle zadzwonił telefon, jakiś człowiek pytał się za ile sprzedał bym samochód.
Moje wielkie zdziwienie ponieważ nic nie wystawiałem.
Człowiek był tak miły i wskazał mi że mój samochód jest wystawiony na aukcji samochodów powypadkowych. Podał adres strony. Po wejściu na stronę znalazłem swój samochód.

I o zgrozo:
- upubliczniono zdjęcie z moją postacią wraz z twarzą
- upubliczniono mój prywatny numer telefonu
- upubliczniono numery rejestracyjne samochodu

Dodam że wszelkie pojazdy na aukcjach miały pozakrywane numery telefonów, numery rejestracyjne i wszystko inne co mogło by stanowić reklamę lub wskazanie lokalizacji pojazdu.

Pozostałość wyceniono na 2200 zł a aukcja zakończona na kwocie 1460 zł.

Przyznam że wkurzyłem się mocno ponieważ nigdzie nawet w mediach społecznościowych nie publikuję swojego wizerunku.

Napisałem pismo do ubezpieczyciela o naruszenie dóbr osobistych, naruszenie praw autorskich. Oczywiście po podesłaniu im dowodów przyznali że ujawniono dane poprzez błąd systemu.

Po tym piśmie nagle okazało się że pozostałość wycenili na 338 zł.

Czyli coś ich ruszyło.

Wystosowałem pismo że jestem gotów rozwiązać sprawę polubownie w zamian za zadość uczynienie w kwocie 1500 zł za każde upublicznione zdjęcie (7 zdjęć)czyli łącznie 10500 zł.

Ubezpieczyciel się wypiął.
Niestety naruszono moją godność i nie mogę tego tak zostawić.

I teraz pytanie do Was, jak ugryźć temat.
 
Wizerunek oczywiście.
 
[FONT=&quot]Użyj opcji - szukaj bo temat ochrony wizerunku był wielokrotnie omawiany.[/FONT]
 
Powrót
Góra