B
baniabania
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2014
- Odpowiedzi
- 10
Witam,
Zakupiłem klocki w legalnej, polskiej hurtowni, mają nalepkę importera, kod kreskowy, certyfikat itp i sprzedawałam je na allegro pod taką nazwą jakie widniało na opakowaniu. Po ok półtora tygodnia dostałem pocztą wezwanie do zaniechania naruszania prawa autorskiego oraz czynu nieuczciwej konkurencji. Okazuje się że owe klocki mają opakowania bardzo podobne (robione na wzór) do opakowań opatentowanych klocków (nie jest to lego, nie jest to marka znana na rynku, kompletnie jej nie kojarzyłem). W piśmie żadają ode mnie zaniechania sprzedaży, wycofania ofert, zniszczenia reszty towaru oraz 5tys odszkodowania wpłaconego w ciągu 5 dni i oddania korzyści majątkowej (wyliczyli ją jako iloczyn ofert na aukcji i ceny produktu), napisania ile towaru i od kogo kupiłem, ile towaru i komu sprzedałem. Oczywiście do pierwszych punktów nie mam wątpliwości, jeśli faktycznie importer nie dopilnował sprawy i klocki naruszają prawo wasności intelektualnej to jest to zrozumiałe. Natychmiast zamknąłem aukcje, resztę towaru spakowałem do zniszczenia (czy może powino się odesłać je do hurtowni w której kupiłem?). Mój zarobek na całej sprzedaży, która trwała zaledwie kilka dni to jakieś kilkaset zł, po odjęciu kosztu produktów które zniszczę wyjdę może na 0, może dopłacę. Czuję się w tej sprawie również poszkodowany. Rozumiem, gdyby to były produkty typu NIKE, LEGO itp, znane globalnie, wtedy bardzo ciężko byłoby handlować nieświadomie produktami bardzo podobnymi. Ale w moim przypadku bardzo mało prawdopodobne było bym był świadomy, że istnieje jakiś pierwowzór...Czy miał ktoś podobny przypadek? Co zrobić w tej sytuacji? Prowadzę małą działalność, głównie na granicy opłacalności, kwota 5tys jest dla mnie sporą kwotą, w dodatku nie czuję się winny zaistniałej sytuacji. Jakie kwoty mogą wchodzić w grę w przypadku gdyby sprawa trafiła do sądu? Przedmiot sporu - klocki w detalicznej cenie ok 10zł. Klocków kupiłem za ok 1tysiąc zł.
Zakupiłem klocki w legalnej, polskiej hurtowni, mają nalepkę importera, kod kreskowy, certyfikat itp i sprzedawałam je na allegro pod taką nazwą jakie widniało na opakowaniu. Po ok półtora tygodnia dostałem pocztą wezwanie do zaniechania naruszania prawa autorskiego oraz czynu nieuczciwej konkurencji. Okazuje się że owe klocki mają opakowania bardzo podobne (robione na wzór) do opakowań opatentowanych klocków (nie jest to lego, nie jest to marka znana na rynku, kompletnie jej nie kojarzyłem). W piśmie żadają ode mnie zaniechania sprzedaży, wycofania ofert, zniszczenia reszty towaru oraz 5tys odszkodowania wpłaconego w ciągu 5 dni i oddania korzyści majątkowej (wyliczyli ją jako iloczyn ofert na aukcji i ceny produktu), napisania ile towaru i od kogo kupiłem, ile towaru i komu sprzedałem. Oczywiście do pierwszych punktów nie mam wątpliwości, jeśli faktycznie importer nie dopilnował sprawy i klocki naruszają prawo wasności intelektualnej to jest to zrozumiałe. Natychmiast zamknąłem aukcje, resztę towaru spakowałem do zniszczenia (czy może powino się odesłać je do hurtowni w której kupiłem?). Mój zarobek na całej sprzedaży, która trwała zaledwie kilka dni to jakieś kilkaset zł, po odjęciu kosztu produktów które zniszczę wyjdę może na 0, może dopłacę. Czuję się w tej sprawie również poszkodowany. Rozumiem, gdyby to były produkty typu NIKE, LEGO itp, znane globalnie, wtedy bardzo ciężko byłoby handlować nieświadomie produktami bardzo podobnymi. Ale w moim przypadku bardzo mało prawdopodobne było bym był świadomy, że istnieje jakiś pierwowzór...Czy miał ktoś podobny przypadek? Co zrobić w tej sytuacji? Prowadzę małą działalność, głównie na granicy opłacalności, kwota 5tys jest dla mnie sporą kwotą, w dodatku nie czuję się winny zaistniałej sytuacji. Jakie kwoty mogą wchodzić w grę w przypadku gdyby sprawa trafiła do sądu? Przedmiot sporu - klocki w detalicznej cenie ok 10zł. Klocków kupiłem za ok 1tysiąc zł.