Naruszone prawa autorskie-problem. Proszę o pomoc.

  • Autor wątku Autor wątku grzesiek660
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

grzesiek660

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2009
Odpowiedzi
3
Witam.

Razem z dziewczyną wystawiliśmy na allegro jakiś czas temu wycięte zdjęcia z albumu, który ja dostałem. Album nazywał się AKT 2 i były tam zdjęcia jakiegoś fotografa. Powycinaliśmy te zdjęcia zeskanowałem je na mój komputer i wystawiłem aukcje. Jej treść brzmiała tak:

" Fotografie wielkości A5 oprawione w antyramę o wymiarach 18x24. Świetnie pasują do nowocześnie urządzonych wnętrz. Sprzedajemy wyłącznie jedną sztukę fotografii pokazanych w linku poniżej.


Kliknij tutaj, aby wybrać zdjęcia



Zapraszamy na drugą aukcję z obrazkami w wielkości A4."

Dzisiaj do mojej dziewczyny przyjechała policja i oznajmiła, że sprzedając te wycięte fotki naruszyła prawa autorskie. Tylko nie rozumiem w jaki sposób naruszyła te prawa...Jeżeli album był mój to mogę chyba go sprzedać tak samo jak np.oryginalną grę, która potem mi się nudzi. Rożnica jest tylko taka, że zdjęcia były wycięte. Skoro album był mój i na aukcji napisałem, że na sprzedaż jest wyłącznie jedna sztuka to chyba wyklucza to kopiowanie i sprzedawanie dalej. Jedyne co mnie zastanawia to to, że na aukcji był link, który po kliknięciu na niego przechodził na prywatny album z poczty gmail, w którym były zdjęcia do podglądu. Nie wiem czy mam się obawiać czegoś czy nie mogą mi w tej sytuacji nic zrobić. Aha, żadne zdjęcie się wtedy nie sprzedało..Album mam cały u siebie w domu okładkę i powycinane zdjęcia. Proszę o jakąś poradę/wyjaśnienie sytuacji.

Pozdrawiam
 
Jest niby to:
Art. 51. 3. Wprowadzenie do obrotu oryginału albo egzemplarza utworu na terytorium Europejskiego Obszaru Gospodarczego wyczerpuje prawo do zezwalania na dalszy obrót takim egzemplarzem na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, z wyjątkiem jego najmu lub użyczenia.
ale czy wycięte zdjęcia są egzemplarzem utworu wprowadzonym do obrotu za zgodą uprawnionego?
 
To dyskusyjna kwestia. Moim zdaniem nie.
Bezdyskusyjne natomiast jest to, że bezprawnie zamieściłeś je w internecie.
 
Autor założył pewnie że kopiujesz jego zdjęcia i sprzedajesz kopie - wtedy ma prawo Cię ścigać. Jeżeli zaś próbowałeś sprzedać wycięte z albumu i nie skopiowane zdjęcie - to moim zdaniem masz do tego prawo - dysponowałeś swoja wcześniej nabytą własnością.
 
Oskarżenie, że tak powiem, brzmiało tak "osoba wystawiła do sprzedaży reprodukcje zdjęć zawartych w albumach fotograficznych stanowiących własność firmy "krzak" czyli wydaje mi się, że chodzi tu o sprzedaż kopii fotografii z albumu. Chodzi o art.115.2 taki jest w tym piśmie. Z albumem dokładnie było tak, że dostałem go od ojca, który dostał go od firmy bo była to, że tak powiem reklamówka Schnider Electric.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra