NARUSZYŁAM prawa autorskie

  • Autor wątku Autor wątku gaja1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

gaja1

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2010
Odpowiedzi
1
Witam. BARDZO PROSZĘ O POMOC.

Na pewnej stronie internetowej zamówiłam kurs w postaci płyty DVD dla
użytku własnego.
Firma się długo nie odzywała i napisałam do nich rezygnacje.
Pomyślałam że lepszym rozwiązanie będzie zmontowanie własnego filmu
i sprzedaż go na allegro.
Skopiowałam informacje i zdjęcia ze strony z której wcześniej
chciałam zamówić film.
Mieli ładnie wszystko opisane na rozdziały itp. chciałam zrobić film
bardzo podobnie i skopiowałam ich zdjęcia.
Założyłam dwie aukcje. Film chciałam zmontować w trakcie. Na jednej
złożoną jedną ofertę kupna, od razu po tym usunęłam obie aukcje. Bo
przeglądając jakiś artykuł napotkałam się na naruszenie praw
autorskich.
Na stronie z której kopiowałam informacje była informacja w srpawie praw
autorskich.
Zwyczajnie nie przywiązałam do tego wagi.
Dodam że ta jedna oferta kupna w ogóle nie została zrealizowana.
Bo filmu nie posiadam a nie zdąrzyła swojego zmontować.
Zapomniałam o tym i o całej sprawie.

Dziś dzwoniłam do mnie firma z której skopiowałam informacje.
I powiedzieli ze naruszyłam ich prawa autorskie i że sprawa jest u ich
adwokatów, że poniosę jakieś konsekwencje.
Wytłumaczyłam im wszystko dokładnie, napisałam emaila do nich i
przesłałam numery aukcji na allegro.
Jestem teraz przerażona nie wiem co mam robić.
Mam 20 lat, studiuję i myśl o tym że mam
ponieść jakieś konsekwencje karne, pieniężne czy sądowe mnie
przerażają. W przyszłości mam zamiar pracować w administracji publicznej i jakikolwiek wyrok mi to uniemożliwi.


Nerwowo nie wytrzymuje już.
Prosze o rady.:(:(
 
Pewnie będą chcieli dążyć do ugody i zaproponują sami jakieś rozwiązanie (pewnie zapłatę jakiejś kwoty). A cóż, opis aukcji, zdjęcia, układ graficzny ich strony z licytowanym przedmiotem z pewnością miał jakieś cechy oryginalności i można by podciągnąć to pod utwór w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Już chociażby skopiowanie zdjęcia, do którego prawem autorskim dysponuje ta firma, jest naruszeniem ich praw i jako taka może być karana.

A co do przyszłej pracy to się nie masz czym przejmować, praktycznie (no, z jednym wyjątkiem) wszystkie wykroczenia/przestępstwa ulegają zatarciu ;p A tak poważnie, ja tam myślę, że oni po prostu chcą od Ciebie kilka złotych. No, ale, nie da się ukryć, że prawo przemawia na ich korzyść.
 
Powrót
Góra