Narzuszenie dóbr osobistych

  • Autor wątku Autor wątku bolo2
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

bolo2

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2014
Odpowiedzi
1
Dzień dobry.
Mam taką kwestię: pewien "rzetelny inaczej" kontrahent na znanym, dużym portalu aukcyjnym, po otrzymaniu ode mnie negatywnego komentarza z powodu niewywiązania się umowy, pozwolił sobie w odpowiedzi użyć wobec mnie określenia "drobny kanciarzyk", co uważam za uwłaczające (szczególnie, gdy to nie ja okazałem się nie w porządku). W korespondencji z administracją portalu jego pracownik napisał (cytuję): ..."opieram się na Słowniku Języka Polskiego, który z żadnych z wymienionych słów nie zalicza do wulgaryzmów, słów obraźliwych lub wyzwisk". W związku z tym administracja nie uważa za stosowne ingerować w treść komentarza.
Dodam, że w moim negatywnym komentarzu znalazł się tylko króki opis faktów i zdarzeń, zakończony przestrogą przed zawieraniem transakcji z tym kontrahentem.
Rad bym poznać zdanie prawnika, czy portal jednak powinien usunąć takie treści i czy uzasadnionym jest domaganie się przeprosin od osoby, która dopuściła się publicznego użycia takiego sformułowania.
Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra