Z
zuznik
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2017
- Odpowiedzi
- 7
Witam forum.
Przedstawię w skrócie moją sytuację.
Jestem po rozwodzie w orzeczeniu wskazano winę byłej żony,mamy wspólne prawo do opieki nad naszymi dziećmi,które przebywały wraz z matką w jej miejscu zamieszkania.Kontakty z dziećmi odbywały się bez jakichkolwiek problemów pomimo wyjazdu żony wyjechała za granicę na dłuższy okres .Każde ferie które dzieci miały spędzaliśmy razem w kraju choć nie zawsze byli oboje,ale zrozumiałe to było przeze mnie i dzieci.(żadnych konsekwencji ze strony dzieci nie było).
Dzieci dorosły,była żona wróciła do kraju, daleka odległość miedzy nami przestała być problemem.Syn zadowolony,wizyty częstsze bo jeszcze się uczy,natomiast córka pracuje daleko więc wizyty nie są częste.
Problem pojawił się od strony córki,gdyż zaczęła zarzucać mi ( zapewne dowiedziała się od matki),jak to źle tak źle postępowałem z matką przed rozwodem,jak to ją krzywdziłem i tym podobne sprawy w naszych relacjach mąż-żona.
Nigdy nie poruszałem tematu,związanego z naszym rozwodem z dziećmi,nawet by mi to przez myśl nie przeszło. Sprawy dorosłych są załatwiane między dorosłymi.
Z córą miałem dobry kontakt:telefoniczny i osobisty,do czasu kiedy zaczęła natarczywie i wręcz arogancko wypisywać mi swoje uwagi,opinie na mój temat. Dowiedziałem się od syna, że jego również nastawia przeciwko mnie.Syn mieszka z matką.
Syn mi się żali ,ze nie chce się w to mieszać i ja jego rozumiem.
Mam zamiar spotkać się z byłą żoną i nie wiem jak mam z nią rozmawiać,aby tę sytuację wyjaśnić. Nierozwiązane sprawy majątkowe pomiędzy mną a byłą żoną, mogą mieć wpływ na całą sytuację.
Mam przypuszczenia,że była żona z tego powodu nakręca córkę przeciwko mnie.
Jakbyście rozwiązali tą sprawę ??
Przedstawię w skrócie moją sytuację.
Jestem po rozwodzie w orzeczeniu wskazano winę byłej żony,mamy wspólne prawo do opieki nad naszymi dziećmi,które przebywały wraz z matką w jej miejscu zamieszkania.Kontakty z dziećmi odbywały się bez jakichkolwiek problemów pomimo wyjazdu żony wyjechała za granicę na dłuższy okres .Każde ferie które dzieci miały spędzaliśmy razem w kraju choć nie zawsze byli oboje,ale zrozumiałe to było przeze mnie i dzieci.(żadnych konsekwencji ze strony dzieci nie było).
Dzieci dorosły,była żona wróciła do kraju, daleka odległość miedzy nami przestała być problemem.Syn zadowolony,wizyty częstsze bo jeszcze się uczy,natomiast córka pracuje daleko więc wizyty nie są częste.
Problem pojawił się od strony córki,gdyż zaczęła zarzucać mi ( zapewne dowiedziała się od matki),jak to źle tak źle postępowałem z matką przed rozwodem,jak to ją krzywdziłem i tym podobne sprawy w naszych relacjach mąż-żona.
Nigdy nie poruszałem tematu,związanego z naszym rozwodem z dziećmi,nawet by mi to przez myśl nie przeszło. Sprawy dorosłych są załatwiane między dorosłymi.
Z córą miałem dobry kontakt:telefoniczny i osobisty,do czasu kiedy zaczęła natarczywie i wręcz arogancko wypisywać mi swoje uwagi,opinie na mój temat. Dowiedziałem się od syna, że jego również nastawia przeciwko mnie.Syn mieszka z matką.
Syn mi się żali ,ze nie chce się w to mieszać i ja jego rozumiem.
Mam zamiar spotkać się z byłą żoną i nie wiem jak mam z nią rozmawiać,aby tę sytuację wyjaśnić. Nierozwiązane sprawy majątkowe pomiędzy mną a byłą żoną, mogą mieć wpływ na całą sytuację.
Mam przypuszczenia,że była żona z tego powodu nakręca córkę przeciwko mnie.
Jakbyście rozwiązali tą sprawę ??