Natrętny właścieciel mieszkania

  • Autor wątku Autor wątku Gerlat92
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

Gerlat92

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2016
Odpowiedzi
2
Witam, mam następujący problem, we wrześniu ubiegłego roku razem z moją dziewczyną wynająłem mieszkanie, stroną umowy byłem tylko ja, umowa została podpisana na rok, po jej wygaśnięciu przedłużyliśmy umowę z właścicielem w formie ustnej o jeden miesiąc. Opłaty za media przychodziły w rozliczeniu półrocznym, więc również ustnie ustaliliśmy, że kaucja, którą zapłaciliśmy w wysokości jednego czynszu pokryje opłaty, a jeśli coś z niej zostanie zwróci nam to przelewem, w mieszkaniu nie było żadnych zniszczeń. Dwa miesiące temu opuściliśmy mieszkanie zgodnie z umową, mieszkamy zagranicą, od pewnego czasu właściciel mieszkania dręczy nas telefonami, mailami, twierdzi, że powinniśmy mu zapłacić jeszcze za kolejny miesiąc i zwrócić pieniądze za opłaty, chociaż okazało się, że kaucja całkowicie pokryła opłaty i zostało jeszcze ponad 400zł, jednak właściciel nie zamierza nam ich zwracać. Naszą kaucję zaliczył jako opłatę za "niby" kolejny miesiąc. Straszy nas, że nas pozwie o zapłatę za opłaty, przysłał nawet na mój adres zameldowania wezwanie do zapłaty.
W jaki sposób mogę udowodnić, że tam nie mieszkałem? Od dwóch miesięcy wynajmuję inny lokal w Londynie (mam umowę najmu na piśmie), czy może ona być dowodem w sprawie? Jakie kroki powinienem podjąć w tej sprawie? Czy powinienem skorzystać z potrącenia kaucja/opłaty? Czy rodzice powinni odbierać przychodzące od właściciela pisma czy lepiej, żeby zgłosili, że nie przebywam po tym adresem? Nie chcę nawet zwrotu reszty kaucji, będę usatysfakcjonowany, jeśli właściciel da mi spokój i nie będzie się domagał nienależnych pieniędzy.
 
Ostatnia edycja:
Według Twojego opisu wszystko zostało poprawnie rozwiązane, oprócz tego, że powinieneś otrzymać zwrot kaucji. Nie wiem natomiast jak będzie to opisywała druga strona. Zgodnie z art 674 kc, sąd będzie mógł uznać, że umowa przeszła na czas nieokreślony. Ustna zmiana umowy zawartej na piśmie nie może być dowodzona zeznaniami świadków (art. 77 i 74 kc)

To, że tam nie mieszkasz nie ma żadnego znaczenia.

Nieodbieranie pism nic na tym etapie nie da. Ponadto w trakcie trwania umowy najmu masz obowiązek informować o zmianie adresu do korespondencji. Pisma wysłane na ostatni taki adres będą traktowane jak doręczone (ustawa o ochronie praw lokatorów, patrz pierwszy paragraf).

Powinieneś na piśmie wezwać właściciela do zwrotu rozliczonej kaucji w terminie 30 dni od zakończenia umowy.

Masz jakiś protokół ze zdania lokalu właścicielowi?
 
Może lepiej w takim razie byłoby stwierdzić, że przez ten ostatni miesiąc zamiast umowy na czas nieokreślony było bezumowne zamieszkanie lokalu?
Opłata za wodę przyszła dopiero niedawno, dlatego nie odbierałem kaucji, czy powinienem wysłać jakieś pismo o potrąceniu?
Nie mam protokołu to nie pierwsze mieszkanie, które wynajmowałem, nigdy nie spisywaliśmy protokołu i nie było żadnych problemów.
Ale umowa już wygasła, jak mogę to udowodnić?
 
Powrót
Góra