B
barciol
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2015
- Odpowiedzi
- 6
Witam.
Chodzę do 3 klasy gimnazjum i mam (to znaczy mamy - cała klasa) problem z nauczycielem od języka niemieckiego. Nie wiem czy tą kobietę w ogóle można nazwać nauczycielem, gdyż 45 min. lekcji totalnie nic nie robi... nie uczy, nie tłumaczy... tylko każe nam zrobić zadania (o których nie mamy pojęcia), a ona siedzi na du#ie i przegląda internet... ba! nawet coś licytuje na allegro - jak zauważyliśmy. Nawet nie możemy się do niej odezwać bo wpisze uwagę negatywną albo wstawi 1... za co? Nie mam pojęcia
. Kobita potrafi wpisać w jednym dniu, jednej osobie 5 jedynek... za totalne głupoty.
Ponadto twierdzi że nie będzie z nami dyskutowała ponieważ nie mam takiego wykształcenia jak ona, lub wyższego od niej... to ja się pytam! po kij nam nauczyciel ? Skoro siedzi i ma nas za przeproszeniem w dupie.
Nie mówiąc już o tym że ubiera się jak by szła na dyskotekę, a nawet gorzej... .
Byliśmy z tym u wychowawcy - nic nie może zrobić, twierdzi że przesadzamy.
Dyrektor uznał że owa Pani ma bardzo wysokie kwalifikacje i nie wierzy w takie brednie.
To co my mamy robić ? Patrzeć i mieć to gdzieś, tak jak ona nas ?
Jeśli tak to ja dziękuję za takie edukowanie... sam się więcej nauczę niż ona nas.
Proszę o pomoc... . Może musiałbym z rodzicami wystosować jakieś pismo do oświaty ? Tylko jak ?
Postawić się jej? Jest na to jakiś paragraf czy coś?
Bardzo Was proszę ;(.
Pozdrawiam.
Chodzę do 3 klasy gimnazjum i mam (to znaczy mamy - cała klasa) problem z nauczycielem od języka niemieckiego. Nie wiem czy tą kobietę w ogóle można nazwać nauczycielem, gdyż 45 min. lekcji totalnie nic nie robi... nie uczy, nie tłumaczy... tylko każe nam zrobić zadania (o których nie mamy pojęcia), a ona siedzi na du#ie i przegląda internet... ba! nawet coś licytuje na allegro - jak zauważyliśmy. Nawet nie możemy się do niej odezwać bo wpisze uwagę negatywną albo wstawi 1... za co? Nie mam pojęcia
Ponadto twierdzi że nie będzie z nami dyskutowała ponieważ nie mam takiego wykształcenia jak ona, lub wyższego od niej... to ja się pytam! po kij nam nauczyciel ? Skoro siedzi i ma nas za przeproszeniem w dupie.
Nie mówiąc już o tym że ubiera się jak by szła na dyskotekę, a nawet gorzej... .
Byliśmy z tym u wychowawcy - nic nie może zrobić, twierdzi że przesadzamy.
Dyrektor uznał że owa Pani ma bardzo wysokie kwalifikacje i nie wierzy w takie brednie.
To co my mamy robić ? Patrzeć i mieć to gdzieś, tak jak ona nas ?
Jeśli tak to ja dziękuję za takie edukowanie... sam się więcej nauczę niż ona nas.
Proszę o pomoc... . Może musiałbym z rodzicami wystosować jakieś pismo do oświaty ? Tylko jak ?
Postawić się jej? Jest na to jakiś paragraf czy coś?
Bardzo Was proszę ;(.
Pozdrawiam.