Nauczyciel zachowuje się źle, narusza przestrzeń osobistą

  • Autor wątku Autor wątku wwwojtus0
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

wwwojtus0

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2020
Odpowiedzi
3
Cześć,
jak wygląda sytuacja prawna jeśli mamy do czynienia z nauczycielem, który poniża uczniów, narusza ich przestrzeń osobistą? Do tablicy wywołuje niemal jedynie dziewczyny, po czym stosuje komentarze typu "jesteś taka ładna że aż oczy bolą", lub chwyta je za ramię lub za włosy. Dokładnie tak samo zachowuje się w każdej klasie, jest dzisiaj dopiero pierwszy dzień, na zastępstwo.

Większość dziewczyn nie potrafi powiedzieć "niech pan tego nie robi" na środku klasy. Po skomentowaniu tego na końcu lekcji odpowiedział "podaj mnie do sądu" do jednej z uczennic. Jutro prawdopodobnie będzie zgromadzenie gospodarzy w sprawie tego nauczyciela.

Wiem, że zapewne to robienie z igieł wideł, i nie ma tu żadnego problemu dla większości ludzi, lecz mimo wszystko chciałbym się dowiedzieć, czy istnieje jakiekolwiek rozwiązanie. Czy może zostaje jedynie rozwiązanie 'po ludzku', czyli jakieś gadanie, do którego i tak się ten pan nie zastosuje, lub coś innego.
Dziękuję bardzo za przeczytanie i udzielenie odpowiedzi.
 
wwwojtus0 napisał:
Wiem, że zapewne to robienie z igieł wideł, i nie ma tu żadnego problemu dla większości ludzi
No nie wiem, dla mnie to się nadaje na zwolnienie dyscyplinarne oraz wyrok skazujący.

wwwojtus0 napisał:
czy istnieje jakiekolwiek rozwiązanie
Nagrywać, zbierać dowody, a potem pokazać je dyrekcji, wysłać do kuratorium (sam wysłałbym również do mediów). Rodzice uczniów wiedzą co się dzieje?
 
Jest to jego pierwszy dzień, ostatni raz był w tej szkole dawno, więc rodzice zapewne dopiero będą się o tym dowiadywać.

Twoje rozwiązanie, TSG jest na pewno słuszne, dziękuję za odpowiedź, lecz ten nauczyciel jest z nami na zastępstwo tylko miesiąc, i wątpię, że choćby rozpatrzenie takich dowodów przez kuratorium, czy media będzie trwało na tyle krótko, by można było zmienić tego nauczyciela w tak krótkim okresie. Mylę się? Czy może rzeczywiście pozostaje nam jedynie przeczekać ten miesiąc.

Ten pan zapewne za rok maksymalnie przechodzi na emeryturę, więc i wyrzucenie go z pracy pewnie by mu nie zaszkodziło.
 
wwwojtus0 napisał:
więc i wyrzucenie go z pracy pewnie by mu nie zaszkodziło.

Dlaczego na siłę szukasz usprawiedliwienia waszej bezczynności? Facet za to co robi może dostać wyrok karny.
 
Powrót
Góra