Negocjacje z biblioteką w sprawie windykacji

  • Autor wątku Autor wątku kmptn
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kmptn

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2014
Odpowiedzi
2
witam,
wczoraj dostałam od firmy windykacyjne SAF wezwanie do zapłaty kwoty 1500zł za niedotrzymanie terminu zwrotu książek wypożyczonych w bibliotece. Książek tych nie posiadam i nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek je wypożyczałam, ale biorąc pod uwagę powagę sytuacji postanowiłam negocjować z biblioteką. Byłam dzisiaj w tej bibliotece, aby to wyjaśnić i z racji tego że nie chcę mieć nieprzyjemności polubownie rozwiązać sprawę. Panie w bibliotece stwierdziły, że to już nie jest ich sprawa tylko FW, do której została skierowana. Nie kontaktowałam się jeszcze z tą firmą i nie mam zamiaru, chciałabym załatwić to wyłącznie z Biblioteką. Stąd moje pytanie, czy jest to możliwe? Dodam, że w liście napisane jest, że to Biblioteka ma prawo wystapić na drogę postępowania sądowego oraz że mam wpłacić należną kwotę na konto Biblioteki, a nie firmy windykacyjnej. Chcę wiedzieć czy jest mozliwa ugoda między mną a Biblioteką i nie wchodzenie w negocjacje z FW? Czy możliwe jest aby kierownik Biblioteki zgodził się abym pokryła koszty związane z FW oraz odkupiła książki albo umorzył część kary?

Po drugie, wezwanie do zapłaty zostało wysłane na nazwisko mojej mamy, ponieważ jako mój ustawowy przedstawiciel ona podpisywała regulamin kiedy zapisywałam się do tej biblioteki (byłam niepełnoletnia). Książki, za które mam zapłacić karę były wypożyczone już po moich 18 urodzinach, ale ja nie podpisywałam żadnego regulaminu. Jak to się ma do zaistniałej sytuacji i czy mama może użyć tego jako argumentu pozwalającego umorzyć karę?
 
Robilee napisał:
nie wchodzenie w negocjacje z FW?
Dlaczego? Przecież FW zajmuję się tą sprawą, to z kim masz negocjować?

FW zajmuje się tą sprawą na mocy pełnomocnictwa (dług nie został wykupiony), dlatego pytam czy możliwa jest ugoda z Biblioteką bez konieczności kontaktowania się z FW?

Robilee napisał:
Napisał/a kmptn
czy mama może użyć tego jako argumentu pozwalającego umorzyć karę?
No co Ty?

Chodzi mi o to jak moja pełnoletność wpływa na te sprawę, jeżeli wezwanie jest na nazwisko mojej mamy która podpisała regulamin jako mój prawny opiekun, żebym mogła korzystać z biblioteki. Książki za które mam zapłacić karę zostały wypożyczone po moich 18 urodzinach, więc to ja powinnam odpowiadać za to przetrzymywanie. Czy nie powinnam była po osiągnięciu pełnoletności podpisać regulaminu Biblioteki?
 
kmptn napisał:
dlatego pytam czy możliwa jest ugoda z Biblioteką bez konieczności kontaktowania się z FW?
Dostałaś już odpowiedź od biblioteki. Samo pytanie jest zresztą bez sensu. Skoro biblioteka wynajęła w celu załatwiania tych spraw FW, to właśnie po to by nie zajmować się tą sprawą. I dlaczego nie chcesz rozmawiać z FW? Naczytałaś się jakiś poradników debili w stylu "z firmami windykacyjnymi się nie rozmawia"? Z takich idiotyzmów się śmiej.
kmptn napisał:
Czy nie powinnam była po osiągnięciu pełnoletności podpisać regulaminu Biblioteki?
Nie ma takiej potrzeby. Korzystając z biblioteki (wypożyczając książki) potwierdziłaś akceptację regulaminu. Podpis nie ma tu żadnego znaczenia.
 
Powrót
Góra